Puchar UEFA: Kolejne wpadki TVP

Nieprzeciętne - i niestety nie tylko sportowe - emocje - zafundowała kibicom piłkarskim w czwartkowy wieczór Telewizja Polska. O ile mecz Polonii z Porto przebiegł bez poważnych wpadek, to później było już gorzej.

Mocno zaskoczeni byli chyba wszyscy choć trochę znający się na piłce, widząc w barwach Wisły nowych zawodników: Joba i Błaszczyńskiego (w ramach podpowiedzi na przyszłość: w Wiśle grają Mariusz Jop i Marcin Baszczyński)... Do tego nadal problemem nie do przeskoczenia jest umieszczenie w trakcie spotkania aktualnego wyniku i bieżącej minuty. Choć na meczu Polonii z Porto udało się to osiągnąć...

Reklama

Na pewno sporo nauki czeka osoby odpowiedzialne za powtórki. Jeśli można zasugerować - na początek wypadałoby zacząć od tego, że replay powinien być puszczany w zwolnionym, a nie przyspieszonym tempie...

Ciężka do zrozumienia była decyzja o przerwaniu transmisji meczu Wisły w 80 minucie i rozpoczęcie nadawania... reklam. Następnie połączono się ze studiem, gdzie Włodzimierz Szaranowicz poinformował... że właśnie Wisła zdobyła kolejną bramkę. Po krótkiej rozmowie na ekran znów zawędrowały reklamy, a dopiero po nich ujrzeliśmy wychodzacych z szatni legionistów.

Po chwili zaś mogliśmy oglądać dwie transmisje na raz - w małym okienku pokazywano obraz z Reymonta. Czy naprawdę nie było lepszego rozwiązania? Czy nie można było dokończyć pierwszej transmisji - chociażby w TVP1?

Wygląda na to, że - przynajmniej na razie - objęcie sterów redakcji sportowej w telewizji publicznej przez Janusza Basałaja niewiele zmieniło.

Dowiedz się więcej na temat: Porto | Puchar | UEFA | puchar UEFA | TVP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama