Puchar UEFA: Kłótnie w Maladze

Po bolesnej porażce 3:4 z Espanyolem w 7. kolejce Primera Division (piłkarze Malagi prowadzili już 2:0 i 3:1) podopieczni Joaquima Peiro zajęci są głównie kłótniami między sobą. Napastnicy zespołu oskarżają blok defensywny o porażkę.

Kłótnie w hiszpańskiej ekipie nie powinny martwić trenera i drużynę Amiki, ktora późnym wieczorem przeprowadziła trening na estadio La Rosaleda.

Reklama

Podopieczni Mirosława Jabłonskiego przystpią do tego spotkania w mocno osłabionym składzie. Zabraknie kontuzjowanych: Bieniuka, Sokołowskiego, Djokovicia, Kościelniaka, Sobocińskiego, Dudki i Kowalczyka. Przeciwko Maladze wystąpi odmłodzony skład z Burkhardtem na czele. - Będzie ciężko, ale nie poddamy się bez walki - zapowiada Jabłoński.

Tymczasem czołowi napastnicy rywala Amiki, Dario Silva i Dely Valdes obwiniają obrońców i bramkarza za ostatnią porażkę w Primera Division. Blok defensywny Malagi tworzą: dwaj wychowankowie Realu Madryt; golkiper Pedro Contreras i obrońca Fernado Sanz; oraz doświadczony Roteta i młody Valcerce. Ta mieszanka rutyny z młodością nie najlepiej spisała się w meczu z Espanyolem, w którym podopieczni Joaquima Peiro stracili cztery bramki.

Wszystkich uspokaja i mobilizuje znajdujący się obecnie w wybornej formie pochodzący z Konga Holender Kizito Musampa. Popularny "Kiki" zapowiada: - Musimy wygrać i to wysoko, bo rewanż przyjdzie nam pewnie zagrać w ...arktycznych warunkach.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: napastnicy | blok | Primera Division | UEFA | Puchar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje