Puchar UEFA: Bez bramek w Barcelonie, cztery karne w Alaves

W pierwszych meczach półfinałowych Pucharu UEFA FC Barcelona po kiepskim widowisku zremisowała bezbramkowo z FC Liverpool, a CD Alaves odprawiło z kwitkiem FC Kaiserslautern pokonując na Mendizorroza Stadium niemiecki zespół 5:1.

Zapowiadane jako szlagier starcie Barcelony z Liverpoolem na Nou Camp okazało się wielkim niewypałem. Po niemrawym, bezbarwnym meczu i ostatnim gwizdku Hellmuta Kruga na tablicy wyników widniał wynik 0:0. Obie drużyny koncentrowały się głównie na defensywnie starając się w zarodku dławić akcje przeciwnika. Przez 90 minut żadna z drużyn nie stworzyła sobie klarownej sytuacji do zdobycia bramki. Bezbramkowy remis w nieco lepszej sytuacji stawia przed rewanżem na Wyspach Brytyjskich zespół angielski.

Reklama

Tymczasem dzięki triumfowi w pojedynku z FC Kaiserslautern 5:1 rewelacja rozgrywek CD Alaves może już chyba sposobić się do meczu finałowego. Bardzo szczodrze arbiter spotkanie obdarowywał obie drużyny rzutami karnymi. Aż trzy bramki dla Alaves padły właśnie z "jedenastek": w 19 i 30 minucie do siatki gości trafił rumuński internacjonał Cosmin Contra, w 57 to samo uczynił Alonso. Honorową bramkę dla przyjezdnych również z rzutu karnego zdobył w 67 Harry Koch.

Wyniki pierwszych meczów półfinałowych:

FC Barcelona - FC Liverpool 0:0

CD Alaves - FC Kaiserslautern 5:1 (3:0)

Bramki: dla Alaves - Cosmin Contra - dwie (20-karny, 31-karny), Jordi Cruyff (43), Ivan Alonso (58-karny), Magno Mocelin (82), dla Kaiserslautern - Harry Koch (68-karny).

Dowiedz się więcej na temat: Kaiserslautern | bramki | FC Barcelona | karny | Puchar | puchar UEFA | UEFA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL