Puchar Świata siatkarzy: Polska - Kuba 3:0

W znakomitym stylu polscy siatkarze rozpoczęli start w Pucharze Świata w Japonii, który jest jednocześnie kwalifikacją olimpijską. Podopieczni Andrei Anastasiego w pierwszym meczu pokonali 3:0 wicemistrzów świata Kubańczyków.

Pierwszy punkt w meczu zdobyli rywale, ale potem już warunki na parkiecie zaczęli dyktować podopieczni Andrei Anastasiego. Polacy dowodzeni przez świetnie rozgrywającego Pawła Zagumnego zdobywali punkt na punktem i na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:5. Potem było jeszcze lepiej, bo nasza przewaga wzrosła do sześciu punktów (11:5 i 12:6).

Reklama

Kubańczycy nie zamierzali jednak oddać seta bez walki i cierpliwie zaczęli odrabiać straty. W pewnym momencie zbliżyli się nawet na dwa "oczka" - (21:19 i 22:20, 23:21). Końcówka tej partii należała jednak do "Biało-czerwonych". Dwa błędy rywali sprawiły, że objęliśmy prowadzenie 1:0. W tej partii rywale popełnili aż dziesięć błędów, nasi - sześć.

Drugi set zaczęliśmy od prowadzenia 3:1 i 4:2, ale potem zaczęli dominować Kubańczycy. Szybko odrobili straty i na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy przegrywając 7:8. Potem było jeszcze gorzej, bo rywale wypracowali sobie trzypunktową przewagę - 8:11 i 9:12. Wtedy jednak nasi przebudzili się. Rozkręcił się Michał Winiarski, skutecznie atakowali Piotr Nowakowski, Marcin Możdżonek, Zbigniew Bartman i podczas drugiej przerwy technicznej w naszym obozie było już dużo spokojniej, gdyż prowadziliśmy 16:13.

Ale wygrana w tym secie też nie przyszła łatwo. Rywale walczyli o każdą piłkę i przy stanie 23:22 było nerwowo. Wtedy jednak nasi fantastycznym blokiem (Michał Kubiak) zatrzymali Hernandeza. Wprawdzie rywale wywalczyli jeszcze 23. punkt, ale potem jeden z nich zaserwował w siatkę i było 2:0.

Załamani Kubańczycy fatalnie zaczęli trzecią partię. Nim się obejrzeliśmy było 5:0 dla "Biało-czerwonych". Nasi grali bardzo pewnie i utrzymywali tę przewagę (8:3, 16:9). Załamani rywale odpuścili, popełniali błąd za błędem. W pewnym momencie prowadziliśmy już 11 punktami (22:11). Wtedy nasi trochę "stanęli" i oddali rywalom trzy kolejne akcje. Za moment jednak skutecznie zaatakował Możdżonek i Bartman. Rywale obronili jeszcze dwie piłki meczowe, ale ostatecznie Bartman, atakiem ze skrzydła, zakończył to spotkanie.

A Bartman został uznany najlepszym zawodnikiem tego spotkania, choć najwięcej punktów dla naszego zespołu zdobył Nowakowski - 13.

- Może to z boku wyglądało inaczej, ale nie mamy za sobą łatwego spotkania. Kubańczycy bardzo mocno atakują i musieliśmy skupić się na tym, by utrudnić im zadanie. Na pewno to bardzo fajny początek tak długiego turnieju. W poniedziałek czeka nas mecz z Serbami, którzy po przegranej z Argentyńczykami nie mogą sobie już pozwolić na kolejne potknięcia - powiedział telewizji Polsat Nowakowski.

W poniedziałek nasi zagrają z Serbią, która niespodziewanie przegrała w swoim pierwszym meczu z Argentyną 0:3.

Polska - Kuba 3:0 (25:21, 25:23, 25:16)

Polska: Zagumny (2 punkty), Bartman (12), Nowakowski (13), Możdżonek (9), Winiarski (11), Kubiak (8), Ignaczak (libero).

Kuba: Leon (11), Perdomo (4), Bel (4), Mesa (3), Diaz (4), Hernandez (21), Gutierrez (libero) oraz Estrada, Bisset, Cepeda, Fiel i Hierrezuelo.

Wyniki:

Nagoja

Serbia - Argentyna 0:3 (20:25, 13:25, 18:25)

Polska - Kuba 3:0 (25:21, 25:23, 25:16)

Iran - Japonia 3:1 (17:25, 25:20, 25:23, 25:15)

Kagoshima

Chiny - USA 0:3 (14:25, 23:25, 21:25)

Włochy - Rosja 1:3 (25:22, 22:25, 22:25, 21:25)

Egipt - Brazylia 0:3 (19:25, 13:25, 19:25)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje