Puchar Stanleya: Pierwsze starcie dla Toronto

Dzięki Curtisowi Josephowi Toronto Maple Leafs wygrało z Carolina Hurricanes 2:1 w pierwszym starciu finału Konferencji Wschodniej. Sukces tym cenniejszy, że odniesiony na lodowisku w Carolinie.

Hokeiści Hurricanes wykorzystali już pierwszą okazję na zdobycie bramki, grając w przewadze. Bramkę zdobył O'Neill.

Reklama

Jednak później ze skutecznością Caroliny było coraz gorzej. Dość powiedzieć, że hokeiści tej ekipy nie wykorzystali aż siedmiu wykluczeń rywali, grając w przewadze.

Cztery minuty po uzyskaniu prowadzenia przez Carolinę wyrównał Mogilny po asyście Kaberle (w ten sposób Mogilny uczcił setny występ w play offach NHL), a zwycięską bramkę dla Toronto zdobył w drugiej tercji Jonas Hoglund po akcji Dempsey - Roberts. Stało się to, gdy goście wykorzystali jedyną z czterech okazji na zdobycie bramki, grając w przewadze. Na ławkę kar powędrował wówczas Aaron Ward.

Dla Hoglunda było to pierwsze trafienie od czasu szóstego meczu w ćwierćfinale Konferencji Wschodniej przeciwko New York Islanders.

Jego partner z zespołu, bramkarz Curtis Joseph obronił 31 strzałów rywali, chociaż sam odczuwa jeszcze problemy ze złamanym w lutym palcem lewej ręki.

Dowiedz się więcej na temat: Puchar | puchar stanleya | starcie | toronto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje