Psycholog dla Małysza przez... internet

W nowym sezonie kadra polskich skoczków narciarskich będzie trenowała bez psychologa. PZN zakończył współpracę z Kamilem Wódką, a z kolei Jan Blecharz nie godzi się na pracę ze związkiem.

"Prosiłem doktora Blecharza, by mi pomagał, ale odmówił. Powiedział, że nie chce już współpracować z Polskim Związkiem Narciarskim" - stwierdził w "Przeglądzie Sportowym" Adam Małysz.

Reklama

To właśnie podczas współpracy z Blecharzem nasz skoczek osiągnął największe sukcesy trzykrotnie zdobywając mistrzostwo świata, triumfując w Pucharze Świata, czy w turnieju Czterech Skoczni. "Pracowałem z nim kilka lat, przy czym przez ostatnie trzy mówiłem mu dosłownie wszystko, w pełni mu zaufałem" - stwierdził Małysz.

Dlaczego w tym sezonie nikt nie będzie pomagał polskim skoczkom od strony mentalnej? "Chodzi o to, że bardzo mało zawodników chce współpracować z psychologiem. Teraz w kadrze jest zupełnie inny system szkolenia, niemal cały dzień mamy wypełniony treningami. I gdy wieczorem dochodziła jeszcze ponad godzina z psychologiem, stawało się to bardzo uciążliwe" - tłumaczy Małysz, który jednak nadal będzie współpracował z psychologiem, choć w innej formie.

"Skoro doktor Blecharz mi odmówił, wciąż utrzymuję kontakt z Kamilem, często wysyłamy do siebie e-maile" - powiedział.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz | psycholog | internet

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje