PŚ Zakopane: Siódme miejsce Małysza

Adam Małysz zajął 7. miejsce w konkursie o Puchar Świata w skokach rozegranym na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Polak za skoki na odległość 120,5 i 121 m otrzymał notę 236,7 pkt i stracił do triumfatora konkursu Matti Hautamaeki 22,9 pkt.

Fin skoczył 123,5 i 131 m, uzyskując łączną notę 259,6. Drugą lokatę zajął Sven Hannawald (124 i 130 m) ze stratą zaledwie 0,4 pkt do zwycięzcy. Trzeci był Andreas Widhoelzla (124 i 124,5 m, 249,8). Wysokie 9. miejsce zajął Robert Mateja, Tomasz Pochwała był 17., a Łukasz Kruczek 26.

Reklama

Po pierwszej serii prowadził Widhoelzl przed Kochem i Hannawaldem. Do II serii zakwalifikowała się także czwórka naszych skoczków Adam Małysz, Robert Mateja, Tomasz Pochwała i Łukasz Kruczek.

Kruczek skoczył na odległość 110 m, a nota 94,5 dała mu 26. lokatę po pierwszej serii. Siedemnaste miejsce zajął Pochwała (116 m, 106,8 pkt), a najlepiej z pozostałych naszych zawodników zaprezentował się Mateja. Zakopiańczyk uzyskał 118 m (nota 111,3 pkt), co dało mu na razie 12. lokatę.

Mateja przez chwilę prowadził nawet w konkursie. Później na tym miejscu zmieniali go Niemiec Dirk Else, Martin Koch i w końcu Andreas Widhoelzl (124 m), który skoczył wprawdzie o metr krócej od Else i Kocha, ale dzięki wyższym notom objął prowadzenie. Również 124 m uzyskał także Hannawald, ale miał znacznie słabsze noty.

W końcu pod Wielką Krokwią rozległy się okrzyki "Adam, Adam" i na rozbiegu stanął Małysz. Polak poszybował na odległość 120,5 m w dobrym stylu. Od czterech sędziów uzyskał po 19 pkt, a od jednego 18,5 pkt.

W drugiej serii, w której zawodnicy skakali z podniesionego o jeden stopień rozbiegu, Kruczek oddał skok na odległość 116,5 m, co ostatecznie pozwoliło mu obronić 26. lokatę zajmowaną po pierwszej serii. Swoją 17. pozycję obronił także Pochwała, uzyskując 118 metrów. Jednak olbrzymią niespodziankę sprawił nam Mateja, które drugi skok (120 m) dał mu na moment prowadzenie i w konkursie a w ostatecznej klasyfikacji umożliwił uplasować się na 9. pozycji. Później prowadzenie obejmowali Martin Hoellwarth i Robert Kranjec.

W końcu na rozbiegu stanął Adam Małysz. Jego lot był jak zwykle stylowo dobry, ale zbyt krótki (121 m), by mógł dać mu prowadzenie. Po chwili wspaniałą odległość uzyskał Martin Schmitt (128,5), ale Niemiec nie cieszył się zbyt długo prowadzeniem. Fenomenalnie poszybował bowiem 4. po pierwszej serii Hautamaeki, lądując na 131 metrze. Była to najdłuższa odległość w konkursie i jak się chwilę później okazało dająca zwycięstwo. Ani Hannawald (130 m), ani Koch (120 m), ani wreszcie prowadzący Widhoelzl (124,5) nie zdołali oddać dłuższego skoku. Najbliżej pokonania Fin był Hannawald, ale jego łączna nota okazała się być o zaledwie 0,4 pkt niższa od wyniku Hautamaeki.

Zobacz wyniki konkursu oraz galerię zdjęć z Zakopanego

Dowiedz się więcej na temat: robert | pochwała | kruczek | hannawald | Adam Małysz | Zakopane

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje