PŚ Engelberg - skoki: Małysz 4., wygrana Hocke

Adam Małysz zajął czwarte miejsce w siódmym w tym sezonie konkursie o Puchar Świata w skokach, rozegranym w szwajcarskim Engelbergu.

Polak za skoki na odległość 133,5 i 135,5 m uzyskał notę 278,7 pkt i stracił 1,5 pkt do triumfatora zawodów Niemca Stefana Hocke. Drugie miejsce zajął także Niemiec Sven Hannawald (134 i 133,5 m, 278,9 pkt), a trzeci był Matti Hautamaeki (132 i 134 m, 278,8). Małysz nadal pewnie prowadzi w klasyfikacji generalnej PŚ.

Reklama

Konkurs stał na bardzo wysokim poziomie. Po pierwszej serii Małysz zajmował 3. miejsce. Polak za skok na odległość 113,5 m uzyskał notę 139,8 pkt i tracił 2,4 pkt do prowadzącego po I serii Fina Veli-Matti Lindstroema (134 m). Drugie miejsce zajmował Niemiec Stefan Hocke (134 m, 141,7 pkt).

Niestety słabo spisali się pozostali nasi reprezentanci. Łukasz Kruczek skoczył 117 m (108,1 pkt) i zajął ostatecznie 37. lokatę. Taką samą odległość, ale słabsze noty uzyskał Tomasz Pochwała (41. miejsce), a na 44. pozycji sklasyfikowany został Tomisław Tajner (115,5 m, 104,9).

W II serii przez dłuższy czas prowadził Włoch Roberto Cecon, który w swoim drugim skoku poszybował na odległość 130,5 m i w końcowej klasyfikacji przesunął się z 17. na 10. miejsce. Na prowadzeniu wymienił go dopiero 9. po I serii Alan Alborn. Amerykanin (ostatecznie 6.) poleciał aż na 137 metr i to do niego oraz Simona Ammanna (Szwajcaria) należał będzie nowy rekord skoczni, wielokrotnie zresztą poprawiany podczas tych zawodów. Potem prowadzenie obejmowali jeszcze Matti Hautamaeki (134 m) i Sven Hannawald (133,5). W końcu na rozbiegu stanął Małysz i po ładnym locie wylądował na 135,5 metrze. Jednak nienajwyższe noty spowodowały, że po swoim skoku zawodnik z Wisły zajmował trzecie miejsce za Hannawaldem i Hautamaeki. Poza podium, pierwszy raz w tym sezonie, zepchnął go Hocke. Niemiec uzyskał 132,5 m, ale wysokie noty i przewaga z pierwszej serii dała mu prowadzenie w konkursie. Po chwili Hocke mógł się także cieszyć z pierwszego w karierze zwycięstwa w PŚ, bowiem prowadzący po I serii Lindstroem nie wytrzymał presji i wylądował na 129, 5 m.

- Dla mnie jest to bardzo dobry wynik - powiedział po zawodach Adam Małysz. - Myślę, że skakałem dobrze i daleko. W drugiej serii skrzywdzili mnie nieco sędziowie, bo skok był wylądowany, a dostałem za niego nawet notę 16,5 pkt. - Trochę to był nie fair w stosunku do mnie.

O niesłychanej zaciętości konkursu świadczy fakt, że między pierwszym i szóstym zawodnikiem w tym konkursie była różnica zaledwie 1,8 pkt.

W klasyfikacji Pucharu Narodów Polska zajmuje czwarte miejsce. Prowadzą Niemcy przed Finami i Austriakami.

Zobacz wyniki 1. konkursu w Engelbergu

Klasyfikacja generalna (po 6 zawodach)
 1. Adam Małysz (Polska)          510 pkt
 2. Sven Hannawald (Niemcy)       293
 3. Stefan Hocke (Niemcy)         286
 4. Martin Schmitt (Niemcy)       256
 5. Kazuyoshi Funaki (Japonia)    245
 6. Risto Jussilainen (Finlandia) 230
 7. Martin Hoellwarth (Austria)   221
 8. Andreas Goldberger (Austria)  193
 9. Matti Hautamaeki (Finlandia)  175
10. Andreas Widoelzl (Austria)    138
Puchar Narodów (po 6 zaw.ind. i jednym druż.
1. Niemcy                        1262 pkt
2. Finlandia                     1191
3. Austria                        939
4. Polska                         838
5. Japonia                        813
6. Słowenia                       270
7. Norwegia                       216
8. Czechy                         172
Dowiedz się więcej na temat: Puchar | Niemiec | Finlandia | hannawald | Austria | Adam Małysz | Niemcy | Engelberg | wygrana | skoki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje