Przypuszczalne składy Polaków i Szkotów

Szkoleniowcy jedenastek, które wybiegną dziś o godzinie 18.30 na murawę stadionu Zawiszy, mają problem z wystawieniem składu.

Wiadomo, że ze Szkocją nie zagra Bartosz Karwan i Emmanuel Olisadebe. Ile ci piłkarze znaczą dla polskiej reprezentacji, każdy kibic z pewnością wie. Wystarczy przypomnieć, że w ostatnich trzech meczach obaj strzelili siedem bramek.

Reklama

W bramce najprawdopodobniej zagra Jerzy Dudek, który zdaniem Józefa Młynarczyka jest w bardzo dobrej formie. W obronie raczej zagra czwórka Zieliński, Wałdoch, Kłos i Michał Żewłakow. Najwięcej problemów trener Engel będzie miał z linią pomocy. Ze względu na to, że w meczu z Walią nie będą mogli zagrać Kałużny i Świerczewski, szkoleniowiec będzie chciał wypróbować skład ze Zdebelem jako rozgrywającym. Być może w środku pola jako defensywny pomocnik zagra Hajto. Trener Engel podkreśla, że spotkanie ze Szkocją jest sprawdzianem przed dwumeczem, więc w drugiej połowie na boisku raczej pojawią się Kałużny i Świerczewski.

W ataku sprawa wygląda o wiele prościej. W wyjściowej jedenastce zagra Kryszałowicz i Marcin Żewłakow. W drugiej części spotkania selekcjoner powinien dać szansę pokazania się Mięcielowi i Żurawskiemu.

Szkoleniowiec reprezentacji Szkocji nie mógł zabrać ze sobą do Bydgoszczy kilku graczy z podstawowego składu. W kraju między innymi został zawodnik Glasgow Rangers Barry Ferguson oraz piłkarz Celticu Paul Lambert. Szkockiej bramki będzie strzegł Neil Sulivan z Tottenhamu. W obronię szansę gry od pierwszych minut najprawdopodobniej dostaną Boyd, Weir, Dailly oraz Davidson. W środku pola raczej zagra czwórka Cameron, McLaren, Gemmill oraz Miler. Napastnikami, którzy będą sprawdzać formę polskich obrońców powinni być Dodds i Booth.

Obaj szkoleniowcy uzgodnili, że każdy z nich będzie mógł podczas meczu dokonać siedmiu zmian.

Z Bydgoszczy Andrzej Łukaszewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje