Przegrali przez trzecią kwartę

Asseco Prokom Sopot przegrał na wyjeździe z Olympiakosem Pireus 71:84 w czwartej kolejce grupy E fazy Top 16 koszykarskiej Euroligi.

W tabeli podopieczni Tomasa Pacesasa zajmują czwarte miejsce. Asseco Prokom w tej fazie jeszcze nie odniósł zwycięstwa. Grecy są na drugiej pozycji.

Reklama

Koszykarze mistrza Polski zagrali przeciwko Olympiakosowi w Pireusie znacznie lepiej niż przed dwoma tygodniami w Gdyni, ale mimo ambitnej gry i dobrych fragmentów w defensywie nie byli w stanie pokonać wicemistrza Grecji.

Gospodarze kontrolowali przebieg sytuacji na parkiecie od pierwszych minut, mieli zdecydowaną przewagę pod tablicami (42:29), ale mistrzowie Polski walczyli do ostatnich sekund o jak najlepszy wynik.

Sopocianie słabo zaczęli spotkanie i w połowie kwarty przegrywali 4:14. Wysocy zawodnicy Asseco nie potrafili poradzić sobie z jednym z najlepszych środkowych Euroligi Chorwatem Nikolą Vujciciem, który w tej kwarcie uzyskał 14 punktów, a w całym spotkaniu 20. Czas wzięty przez trenera Tomasa Pacesasa pozwolił na zmianę stylu gry i lepszą defensywę. Mistrzowie Polski zaczęli grać szybciej i bardziej zespołów w ataku i po 10 minutach Prokom przegrywał tylko 19:23. Na początku drugiej kwarty był remis 26:26, ale potem gospodarze szybko uzyskali 10-punktową przewagę, bo w tej kwarcie karty rozdawał rozgrywający reprezentacji Grecji Theo Papaloukas.

Trzecia kwarta, najsłabsza w wykonaniu Asseco, przesądziła o losach meczu. Rzuty z dystansu Yotam Halperina, profesorska gra Vujcicia i twarda obrona Olympiakosu sprawiły, że gospodarze wygrali tę część 27:14 i po 30 minutach prowadzili 70:55.

W ostatniej kwarcie zawodnicy Asseco zdołali zniwelować przewagę Greków do 6 punktów (76:70 w 36. minucie), ale złe rozegranie dwóch kolejnych ataków i straty mistrzów Polski nie pozwoliły na doprowadzenie do remisu.

- Rywale dyktowali warunki, ale walczyliśmy do końca, mimo że mieliśmy słaby początek i złą trzecią kwartę. Taktycznie graliśmy nieźle, ale Grecy przewyższali nas i umiejętnościami i doświadczeniem. Trzy ostatnie minuty były w naszym wykonaniu niedobre, bo pozwoliliśmy Grekom na zebranie pięciu ważnych piłek z tablic. Była jednak ambitna gra i walka do końca i z tego jestem zadowolony - powiedział trener Asseco Prokomu Tomas Pacesas.

Grupa E:

Olympiakos Pireus - Asseco Prokom Sopot 84:71 (23:19, 20:23, 27:13, 14:16)

Olympiakos: Nikola Vujcić 20, Georgios Printezis 14, Ioannis Bourousis 13, Theodoros Papaloukas 13, Yotam Halperin 8, Jannero Pargo 8, Panagiotis Vasilopoulos 3, Milos Teodosic 3, Michalis Pelekanos 2, Sofoklis Schortsanitis 0, Zoran Erceg 0, Lynn Greer 0.

Asseco Prokom: David Logan 24, Qyntel Woods 12, Daniel Ewing 12, Ronnie Burrell 9, Filip Dylewicz 6, Pat Burke 4, Przemysław Zamojski 2, Adam Hrycaniuk 2, Tyrone Brazelton 0, Piotr Szczotka 0.

środa:

Armani Jeans Mediolan - TAU Ceramica Vitoria 74:107

                        pkt  M Z P    kosze 
1. Tau Ceramica Vitoria  7   4   3   1   384:314
2. Olympiakos Pireus     7   4   3   1   324:285
3. Armani Jeans Mediolan 6   4   2   2   302:349 
4. Asseco Prokom Sopot   4   4   0   4   276:338
INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Asseco | asseco prokom sopot | Sopot | asseco prokom

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama