Przed Rajdem Szwecji: Gronholm chce powtórki

Broniący tytułu mistrza świata Marcus Gronholm z niecierpliwością czeka na piątkowe rozpoczęcie Rajdu Szwecji - drugiej eliminacji Rajdowych Mistrzostw Świata. W inaugurującym mistrzostwa Rajdzie Monte Carlo Fin nie zdołał bwiem dotrzeć do mety.

Gronholm, który wygrał w Szwecji rok temu, w księstwie Monaco przegrał z awarią pompy wodnej, ale jest pewny, że powtórzy swój ubiegłoroczny sukces na pełnych lodu leśnych trasach w okolicach Karlstad.

Reklama

- Podoba mi się ta impreza i mam tutaj dobre doświadczenia - powiedział 32-letni Fin występujący w ekipie Peugeota. - Będę oczywiście bardzo szczęśliwy gdyby udało mi się powtórzyć maje zwycięstwo z ubiegłego sezonu.

W 50-letniej historii imprezy na najwyższym podium stawali jedynie reprezentanci Finlandii i Szwecji.

Obfite opady śniegu w ostatnich dniach powodują, że kierowcy będą używać zimowych opon, które pozwalają na lepszą przyczepność na zmrożonej trasie. Warunki atmosferyczne czynią więc ten rajd jedynym z najszybszych w kalendarzu, a Brytyjczyk Richard Burns twierdzi nawet, że będzie wykorzystywał śnieżne bandy, by lepiej swoim Subaru pokonywać ciasne zakręty. - Czuje się dobrze i jestem optymistycznie nastawiony po tym jak moje problemy techniczne z Monte Carlo zostały zidentyfikowane - powiedział

Zwycięzca pierwszej eliminacji Tommi Makinen również będzie chciał dobrze wypaść w Szwecji i zebrać następny komplet punktów zbliżający go odzyskania tytułu, straconego w ostatnim sezonie na rzecz rodaka. Makinen ma na swoim koncie trzy wygrane w tej imprezie, gdzie temperatury mogą dochodzić do 30 stopni poniżej zera. - Dobrze jest jeździć po śniegu, a nasze nowe zawieszenie czyni samochód jeszcze lepszym - wyjaśnił kierowca Mitsubishi.

Hiszpan Carlos Sainz wielokrotnie zbliżał się do przełamania skandynawskiej dominacji, czterokrotnie kończąc rajd na drugim miejscu. - Bardzo lubię te trasy i z ulepszeniami jakie zrobiliśmy mam nadzieję zostać pierwszym zwycięzcą z południowej Europy - stwierdził kierowca Forda.

Nie zabraknie także polskiego akcentu. W rajdzie wystartuje załoga Janusz Kulig/Jarosław Baran zgłoszona przez Marlboro Ford Mobil 1- Team Poland. Broniący tytułu mistrza Polski krakowianie chcą w tym roku zaistnieć na międzynarodowych trasach czemu służyć ma rozbudowany program startów w RMŚ. Kulig w Szwecji pojedzie Fordem Focusem RS WRC w ubiegłorocznej specyfikacji, z którego w ubiegłym sezonie korzystali Colin McRae, Thomas Radstrom czy Tappio Laukkanen.

Zawodnicy wyruszą na trasy w piątek, kiedy to pokonają 6 OS-ów w regionie Torsby, w tym najdłuższą 49-kilometrową próbę "Granberget". Łącznie kierowcy pokonają 1552 kilometry podzielone na 17 odcinków specjalnych. Triumfatora poznamy w niedzielę w Karlstad.

Dowiedz się więcej na temat: monte carlo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje