Przed meczem polała się krew

Krwawo zakończyła się pogoń kibiców AS Roma za autokarem wiozącym fanów londyńskiego Arsenalu. Jak donoszą brytyjskie media, jeden z Anglików został zraniony w nogę przez bandytę mieniącego się sympatykiem "Giallorossi".

"The Guardian" informuje, że do starcia fanów doszło około 19:00 w środowy wieczór. W pogoń za autokarem wypełnionym fanami "Kanonierów" udała się grupa "ultrasów" Romy. Po dogonieniu pojazdu włoscy pseudokibice zatrzymali go, po czym zaczęli kopać w drzwi i wybijać okna. W ruch poszły też kamienie i inne ciężkie przedmioty, którymi obrzucono autokar.

Reklama

Rzecznik angielskiej ambasady powiedział gazecie, że kibic Arsenalu został zraniony nożem, lub szkłem z rozbitej szyby.

Policja, która szybko zjawiła się na miejscu wypadku, błyskawicznie zlokalizowała i aresztowała mężczyznę podejrzanego o zranienie Anglika. Reszta fanów z Wysp Brytyjskich została odprowadzona na Stadio Olimpico pod eskortą "Carabinieri".

Ranny mężczyzna został odtransportowany do szpitala, ale po opatrzeniu ran udało mu się zdążyć na mecz. Pocieszeniem dla niego mógł być awans Arsenalu po rzutach karnych.

Raporty donoszą również o innej bójce kibiców w okolicach stadionu. Obrażenia odniosło dwóch angielskich fanów.

Dowiedz się więcej na temat: krew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje