Primera Division: Sociedad i Valencia gubią punkty

Lider tabeli Real Sociedad San Sebastian i obrońca tytułu Valencia solidarnie stracili punkty w meczach 21. kolejki Primera Division.

Baskowie, grający bez zawieszonych Nihata i De Pedro, bezbramkowo zremisowali na własnym stadionie z Espanyolem Barcelona, natomiast Valencia dość szczęśliwie wywiozła jeden punkt z Huelvy.

Reklama

Recreativo, które w czwartek zrobiło poważny krok w drodze do finału Copa del Rey, prowadziło po bramce Raula Moliny z mistrzem Hiszpanii aż do 85. minuty spotkania. Wtedy to, do siatki beniaminka celnie trafił z rzutu wolnego Brazylijczyk Fabio Aurelio.

Punkty na własnym stadionie stracili również piłkarze Deportivo La Coruna. Na Riazor podopieczni Javiera Irurety zremisowali z Osasuną 1:1. Prowadzenie dla zespołu z Nawarry zdobył tuż po przerwie, po fatalnym błedzie bramkarza Depor Juanmiego, Inaki Munoz. Kwadrans później z boiska za dyskusje z sędzią wyleciał Diego Tristan, ale na szczęście Deportivo ma w składzie Roya Makaaya. Holender, dwie minuty po usunięciu swojego kolegi z linii ataku, doprowadził do wyrównania. Makaay ma już na swoim koncie 15. bramek w tym sezonie Primera Division.

Remisem 1:1 zakończyło się także spotkanie w Sevilli, gdzie miejscowy FC podejmował Atletico Madryt. Podopieczni Luisa Aragonesa objęli prowadzenie trzy minuty po przerwie. Precyzyjne dośrodkowanie Albertiniego wykorzystał Javi Moreno, który głową pokonał golkipera gospodarzy. Podopieczni Joaquina Caparrosa wyrównali siedem później, a po błędzie Burgosa piłkę do siatki rywali skierował 19-letni Reyes.

Barcelona już po kwadransie gry prowadziła z Athletic Bilbao 2:0, ale ostatecznie nie wygrała tego spotkania. Na Nou Camp efektownie i efektywnie grał zwłaszcza Marc Overmars. Najpierw po jego miękkim dośrodkowaniu strzałem głową pokonał Aranzubię Javier Saviola, a po kilku minutach Holender uwolnił się spod opieki obrońców Athletic i precyzyjnym strzałem w długi róg podwyższył prowadzenie Barcy. Koncertowa gra Katalończyków w pierwszej połowie pomimo wielu dogodnych sytuacji nie przyniosła więcej bramek

Kiedy po przerwie wszyscy spodziewali się kolejnych trafień Barcelony, dwa gole w ciągu ... pierwszego kwadransa drugiej połowy zdobyli piłkarze z Bilbao. W 48. minucie po faulu w polu karnym Sorina na Tiko, kontaktową bramkę z jedenastki zdobył Ezquerro. Osiem minut później w zamieszaniu po rzucie wolnym bramkarza Bonano pokonał Yeste. Obie drużyny miały swoje szanse na zwycięską bramkę, ale dogodnych okazji nie wykorzystali Etxeberria i Kluivert. Kibice Barcelony muszą więc nadal czekać na pierwszą wygraną swoich pupili po wodzą nowego trenera Radomira Antica.

Wyjazdowe zwycięstwo 2:0 na Majorce drużyny Celty Vigo to zasługa głównie Brazylijczyka Edu. Pomocnik galicyjskiego zespołu w drugiej połowie dwukrotnie pokonał bramkarza zespołu z Balearów, dzięki czemu podopieczni Miguela Lotiny wywieźli trzy punkty z San Moix.

W takich samych rozmiarach wygrał swoje spotkanie Racing Santander. Na El Sardinero gospodarze po bramkach Francuza Mehdi Nafti i Argentyńczyka Regueiro pokonali Deportivo Alaves. Swoje "domowe" spotkanie wygrali również piłkarze stołecznego Rayo Vallecano. Popularne "pszczółki" pokonały 2:1 na Estadio Nueva Teresa Rivero nieźle spisującą się ostatnio Malagę.

Zobacz wyniki 21. kolejki

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Real Sociedad | Primera Division | Valencia CF

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje