Prezes Jagiellonii przeprasza kibiców

Jagiellonia Białystok udanie rozpoczęła nowy sezon ekstraklasy pokonując przed własną publicznością Odrę Wodzisław 2:1. Jednak władze Jagiellonii po wygranym meczu nie zapomnieli o kibicach, którzy mieli problemy z wejściem na stadion w czasie sobotniego meczu.

Prezes Jagiellonii Ireneusz Trąbiński na łamach oficjalnej strony internetowej klubu przeprosił wszystkich sympatyków klubu za błędy organizacyjne:

Reklama

"Mimo wygranej na inaugurację, sobotni mecz dał nam wiele radości sportowych, ale także wywołał wiele komentarzy dotyczących organizacji meczu. Wszystkie osoby, które musiały spędzić w kolejkach dużo czasu bardzo serdecznie PRZEPRASZAM" - głosi komunikat prezesa.

Równocześnie Trąbiński wytłumaczył czym spowodowane były problemy w dostaniem się na trybuny stadionu przy ul. Słonecznej. Prezes przyznał, że komplikacje wynikły z chęci przystosowania organizacji widowiska do nowego prawa: "Ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych była przygotowywana przez MSWiA od ponad roku. Już w końcowej fazie przygotowań wpływały do nas informacje, że zarówno termin, jak i zakres działań klubu może ulegać zmianie, a terminy wdrożeń będą przesunięte. Jednak wiosną ustawa została uchwalona w wersji maksymalnie restrykcyjnej, z maksymalnie restrykcyjnym terminem wejścia w życie - od 1 sierpnia b.r. Oznaczało to, że klub miał 3 miesiące na: przeprowadzenie negocjacji z dostawcą, wybranie sprzętu, przeprowadzenie wszelkich prac na stadionie, przetestowanie systemu i wdrożenie go.

Według mojej wiedzy, jesteśmy jedynym klubem w Polsce, który wystartował z nowym systemem w terminie (z tych, które wcześniej takiego systemu nie miały). A chciałbym przypomnieć, że nowa ustawa nakłada wyłączną (!) odpowiedzialność za organizację meczu na klub. Natomiast kary za nieprzestrzeganie porządku prawnego są niezmiernie surowe, sięgające setek tysięcy złotych" - tłumaczy prezes.

Trąbiński zwrócił także uwagę na to, że właścicielem obiektu jest MOSiR, a wdrożenie wymaganego systemu zostało mimo to pokryte z budżetu klubu.

"Popełniliśmy kilka błędów. To prawda. Wynikały one z sytuacji przedstawionej wyżej. Podjęliśmy się bardzo nowatorskiego przedsięwzięcia w bardzo krótkim okresie. Z drugiej strony wielu frustracji można było uniknąć kupując karnet lub bilet kilka dni wcześniej albo choćby rejestrując się przez internet, o czym klub szeroko wcześniej informował.(...)

Nie jest moim zamiarem zrzucanie na kogokolwiek winy. Biorę pełną odpowiedzialność za wszystkie działania i za wszystkich pracowników klubu. Rozumiem zdenerwowanie wielu kibiców, rozumiem frustrację, zwłaszcza tych, którzy kilka godzin spędzili w kolejkach. Jeszcze raz ich wszystkich przepraszam.(...)

Mamy 12 dni na poprawienie błędów. Zrobimy wszystko, żeby usunąć wąskie gardła i zniwelować problemy, które ujawniły się w sobotę 1 sierpnia" - zakończył prezes Trąbiński.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Nowy sezon | klub | problemy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama