Premiership: Arsenal w wielkiej formie

Arsenal Londyn łapie drugi oddech. Po fenomenalnej serii meczów bez porażki, a następnie lekkiej zadyszce, mistrzowie Anglii wrócili do wielkiej formy. Znów swoją grą zachwycają kibiców na Highbury oraz przez telewizorami.

- Arsenal jest obecnie najlepszą drużyną na świecie - ogłosił niedawno trener AS Roma Fabio Capello. Kilkanaście godzin później przekonał się, że to prawda na własnej skórze. Roma poległa w Lidze Mistrzów 1:3.

Reklama

Dziś o wielkiej formie Kanonierów przekonali się piłkarze Aston Villi. Przy fenomenalnej grze podopiecznych Arsene Wengera, goście wyglądali jakby grali w innej klasie rozgrywkowej.

Już w 17. minucie Robert Pires wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Kolejne bramki zdobył Thierry Henry, który wciąż czaruję i bawi się grą. Widać, że gra w piłkę sprawia mu niesamowitą radość. Honorową bramkę dla Aston Villi zdobył Thomas Hitzlsperger.

Trzy bramki w innej części Londynu strzelili piłkarze Chelsea. Na Stamford Bridge poległa jedenastka Sunderlandu, a łupem bramkowym podzielili się William Gallas, Marcel Desailly i Jimmy Floyd Hasselbaink.

W niedzielę mecz kolejki. O 13.15 Liverpool podejmie na Anfield Road Manchester United.

Zobacz wyniki 16. kolejki Premiership

Dowiedz się więcej na temat: Premiership

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje