Poważny wypadek Tomasza Marczyńskiego

Kolarski mistrz Polski z 2007 roku Tomasz Marczyński miał poważny wypadek podczas treningu. Potrącił go samochód, a siła z jaką upadł na asfalt była tak duża, że stracił przytomność - podał serwis internetowy grupy CCC Polsat Polkowice.

Do zdarzenia doszło na treningu w pobliżu Polkowic, gdzie razem z kolegami z grupy szlifował formę przed wyścigiem "Szlakiem Grodow Piastowskich".

Reklama

Pod koniec treningu Tomasza Marczyńskiego potrącił samochód. Kolarz upadł na asfalt z taką siłą, że na chwilę stracił przytomność.

Lekarze stwierdzili poważne wstrząśnienie mózgu i liczne potłuczenia i otarcia. Na głowie założono mu 16 szwów. Na szczęście szczegółowe zdjęcia kontrolne oraz tomografia głowy nie wykazały żadnych krwiaków i pęknięć czaszki.

W tym roku w marcu po samotnej ucieczce wygrał otwierający sezon kolarski XVI Memoriał Romana Ręgorowicza "Ślężański Mnich". Z dobrej strony zaprezentował się w wyścigu Settimana Lombarda, a w wyścigu Dookoła Turcji walczył pomimo przeziębienia, które przerodziło się w zapalenie oskrzeli. Do wycofania zmusił go jednak upadek, w którym mocno stłukł kolano i rękę.

Tomasz Marczyński pochodzi z Krakowa. Przygodę z kolarstwem zaczął w Krakusie Swoszowice. Później ścigał się w barwach Pacyfiku Toruń, a następnie wyjechał do Włoch. W 2007 roku został mistrzem Polski w wyścigu ze startu wspólnego.

Dowiedz się więcej na temat: wypadek | potrącił | asfalt | CCC Polsat Polkowice | Tomasz Marczyński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje