Poszukiwania selekcjonera rozpoczęte

Zgodnie z zapowiedziami - PZPN dzisiaj formalnie rozpoczyna poszukiwania następcy zwolnionego po nieudanych Mistrzostwach Świata Jerzego Engela.

Zgodnie z zapowiedziami - PZPN dzisiaj formalnie rozpoczyna poszukiwania następcy zwolnionego po nieudanych Mistrzostwach Świata Jerzego Engela.

Reklama

W mediach pojawiło się już wiele domysłów i spekulacji. Kto więc może zostać kolejnym selekcjonerem reprezentacji Polski?

Kandydatów - i faktycznych i domniemanych - jest wielu i to i z Polski i zza granicy.

Wśród polskich trenerów duże szanse daje się Henrykowi Kasperczakowi. Jest on chyba najbardziej znanym na świecie polskim szkoleniowcem. Jako zawodnik występował w Legii Warszawa i Stali Mielec, a także w FC Metz, brał udział w Mistrzostwach Świata w 1974 roku w RFN i 1978 w Argentynie. Karierę trenerską rozpoczął 1979 roku we Francji. W 1984 roku zdobył z FC Metz Puchar kraju, pracował z St. Etienne, Strasburgiem, Matry Racing Paryż (finał Pucharu Francji '90), Montpellier (1/4 Pucharu Zdobywców Pucharów), Lille i Bastią.

Kasperczakowi nie brak również doświadczenia w prowadzeniu reprezentacji. Pracował dla federacji Wybrzeża Kości Słoniowej, Tunezji, Maroka i Mali. W roku 2000 był trenerem chińskiego klubu FC Shenyang. Od marca tego roku jest treneram Wisły Kraków.

Jakie są szanse Hernyka Kasperczaka na objęcie posady selekcjonera reprezentacji Polski? Na pewno duże, kto wie czy główną przeszkodą nie jest ważny kontrakt z Wisłą.

Kolejnym szkoleniowcem branym pod uwagę przez PZPN jest Dariusz Wdowczyk. Młody (urodzony w 1962 roku) trener jako zawodnik reprezentował barwy Gwardii i Legii Warszawa, Celtiku Glasgow oraz Reading. Po powrocie do kraju rozpoczął karierę trenerską jako asystent Jerzego Engela w Polonii Warszawa, by następnie poprowadzić samodzielnie ten klub do tytułu Mistrza Polski. Wdowczyk trenował również Orlen Płock, z którym spadł do II ligi, obecnie pracuje w Widzewie Łódź.

Kolejny z kandydatów również jest młodym, obiecującym trenerem. Adam Nawałka był zawodnikiem Wisły Kraków, uczestniczył w Mistrzostwach Świata w 1978 roku. Jako trener od początku związany był z "Białą Gwiazdą". Zajmował się głównie szkoleniami grup juniorskich, uczestniczył w stażach w klubach zachodnich. Dwa razy prowadził samodzielnie pierwszą drużynę Wisły - napierw zajął 3. miejsce, by w sezonie 2000/2001 zdobyć Mistrzostwo Polski. Niedawno Nawałka podpisał konrakt z Zagłębiem Lubin.

W gronie kandydatów wymienia się również trenera, który przegrał rywalizację o stanowisko selekcjonera z Engelem 2 lata temu - Franciszka Smudę. Ten kontrowersyjny szkoleniowiec trenerki uczył się w Niemczech, odniósł niepodważalne sukcesy w polskiej piłce klubowej (Mistrzostwa Polski z Widzewem i Wisłą, awans z Widzewem do Ligi Mistrzów). Jednocześnie jednak często pojawiały się zarzuty o złe przygotowanie fizyczne zespołów, wcześniejsze zwalnianie Smudy również rzadko odbywało się w dżentelmeńskiej atmosferze. Od początku rundy wiosennej, po zwolnieniu z Wisły Smuda pozostaje bez pracy.

Szansę na stanowiska selekcjonera ma również Stefan Majewski. Grał w Zawiszy Bydgoszcz, Legii Warszawa i klubach niemieckich (m.in. Kaiserslautern, Arminii Bielefeld), uczestniczył w Mistrzostwach Świata w Meksyku w 1986 roku. Jako trener największe sukcesy odniósł z Amiką Wronki (Puchar Polski), prowadził Zagłębie Lubin, a ostatnio Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Obecnie bez pracy.

Ostatnim poważnym kandydatem z Polski wydaje się być Mirosław Jabłoński. Z przeciętnego zespołu, jakim było Zagłębie Lubin potrafił stworzyć zespół groźny dla wszystkich, co zaowocowało przejściem do Amiki Wronki. Wcześniej prowadził m.in. Legię Warszawa.

Czy PZPN zdecyduje się na którąś z tych kandydatur? A może jednak zwróci się za granicę?

Hitem w mediach stał się ostatnio sławny włoski trener Nevio Scala. Szkoleniowiec odnosił sukcesy z włoską Parmą, pracował z Borussią Dortmund i Besiktasem Stambuł. Od niedawna prowadzi ukraiński Szachtar Donieck (graja tam m.in. Kowalewski i Lewandowski) gdzie od razu udało mu się przełamać hegemonię Dynama Kijów i zdobyć tytuł mistrza. Czy jednak PZPN stać na takiego trenera? To piłkarskie władze wiedzą chyba najlepiej.

Oczy kibiców kierują się również na południe - niewykluczony jest bowiem "kierunek czeski". Z sukcesami Polonią Warszawa kierował Werner Liczka. Obecnie szkoleniowiec opiekuję się czeską "młodzieżówką", niewątpliwie jednak większym wyzwaniem byłaby reprezentacja Polski.

A jesli już rozważać czeskie kandydatury może warto byłoby zwrócić do Dusana Uhrina, który prowadził reprezentację Czech w okresie jej największych sukcesów (wicemistrzostwo Europy w 1996 roku)? Obecnie Czech pracuje w szwedzkim AIK Solna.

Bez pracy za to jest inny czeski zasłużony szkoleniowiec. Josef Chovanec wprowadził reprezentację do mistrzostw Europy w 2000 roku (w eliminacjach Czesi zdobyli komplet punktów!), nie powiodło mu się natomiast w walce o finały Mistrzostw Świata wobec czego piłkarski związek rozwiązał z nim umowę.

Czy ktoś z tego grona znajdzie uznanie w oczach władz PZPN-u? Warto może jeszcze przytoczyć opinię Antoniego Piechniczka, który jest zdecydowanie przeciwny zatrudnianiu szkoleniowca spoza Polski. - Zagraniczni trenerzy są drożsi niż polscy, a w Polsce zawsze mieliśmy dobrych szkoleniowców, których powinniśmy promować i którzy z powodzeniem mogą wprowadzić Polskę do finałów Mistrzostw Europy - powiedział Piechniczek.

Kasperczak, Wdowczyk, Nawałka, Smuda, Majewski, Jabłoński, Scala, Liczka, Uhrin, Chovanec. Cieżkie zadane stoi przed władzami Polskiego Związku Piłki Nożnej. A może - po raz kolejny - piłkarska centrala nas czymś zaskoczy? Może stery w ręce naprawdę zapragnie wziąć Zbigniew Boniek...?

Jedno jest pewne - wszystko stanie się jasne najpóźniej 15 lipca.

Dowiedz się więcej na temat: Lubin | Wdowczyk | Adam Nawałka | PZPN | szkoleniowiec | Warszawa | poszukiwania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama