Porażka na śniegu. Raiders zakończyli sezon!

W zimowej scenerii, na pokrytym śniegiem boisku stadionu Foxboro w okolicach Bostonu, tamtejsi New England Patriots w meczu o awans do finału konferencji AFC, pokonali Oakland Raiders po dramatycznej dogrywce 16-13 (0-0, 3-7, 3-6, 10-0).

Warunki pogodowe były naprawdę egzotyczne nawet dla tej pory roku. Padający gesty śnieg osłabiał widoczność nie tylko widzom, ale także sędziom oraz całym sztabom trenerów. W tych arktycznych warunkach gospodarze czuli się znacznie lepiej na początku spotkania.

Reklama

W pierwszej kwarcie ogladaliśmy popisy punterów obu drużyn, Ken Walter dla Patriots a Shane Lechler ze strony Raiders mieli najwięcej pracy.

Na poczatku drugiej kwarty, kiedy uwagę obrońców Patriots koncentrowali Tim Brown i Jerry Rice, Rich Gannon kapitalnie podał do Jamesa Jetta, który w całym sezonie złapał piłkę tylko 2 razy. Tym razem Jett ustawiony był w polu punktowym i zdobył touchdown. Janikowski z łatwością strzelił punkt dodatkowy i Raiders prowadzili 7-0.

Gospodarzom wyraźnie podcięło to skrzydła, ich młody quarterback Tom Brady chwilę później popełnił błąd podając prosto w ręce obrońcy Raiders, prezentu gracze Oakland jednak nie wykorzystali.

W trzeciej kwarcie niesieni dopingiem Patriots doszli z piłką aż na piąty jard Raiders, jednak Tom Brady trzykrotnie nie potrafił celnie podać do idealnie ustawionych partnerów. W końcu kicker Vinatieri bardzo źle uderzył piłkę, ale znalazła ona drogę do bramki.

Na śniegu w NFL Janikowski jeszcze nie kopał, ale musiał sobie przypomnieć zimę w Polsce, bo zachował się jakby latami grał w zimowej scenerii. Z 39 jardów Sebastian uderzył bardzo mocno i co najważniejsze w sam środek bramki, po strzale Polaka Jeźdźcy z Oakland prowadzili 10-3.

Polski Kanonier pokazał wielkę klasę pod koniec trzeciej kwarty, nie przeszkadzał mu gęsty śnieg ani mróz. Opatulony w szalik Janikowski, tylko wyczyścił butem miejsce pod piłkę, Shane Lechler idealnie ją ustawił, a Wałbrzyszanin kropnął z całej siły i futbolówka wylądowała wysoko w środku bramki Patriots.

Coach Gruden aż podskoczył w geście radości po strzale Polaka, Raiders prowadzili już 13-3, więc Patriots potrzebowali aż dwóch akcji punktowych.

W pierwszych trzech kwartach obrona Raiders, o której postawę najbardziej się obawiano w tym meczu grała bardzo agresywnie momentami wręcz ośmieszając atakujących graczy New England.

Patriots na 10 minut przed końcem jakby złapali wiatr w plecy, quarterback Tom Brady błysnął wyśmienitą serią podań i miejscowi dotarli aż na szósty jard. Pochodzący z okolic Oakland Tom Brady, mimo młodego wieku, zachował się jak rutyniarz po indywidualnej akcji sam zakończył ją skokiem w pole punktowe Raiders, doprawadzając mecz do stanu 13-10 dla Raiders na niewiele, bo ponad 7 minut do końca.

Mimo niekorzystnego wyniku, ambicji i woli walki odmowić graczom New England nie można. Do ich agresji, dołączyło 60 000 przemarzniętych widzów, którzy fantastycznym dopingiem zagrzewali Patriots do boju.

W hałasie tym razem pogubił się Gannon, a także linia obrony Raiders, jednak w decydujących momentach quarterback Patriots nie był w stanie tego wykorzytać.

Do końca gry 2:20 minuty, niestety Raiders mimo przejęcia piłki nie wykorzystali szansy na zdobycie punktów.

Dramatyczne ostatnie dwie minuty były spowodowane tym, że Patriots przejęli piłkę i ewentualne przyłożenie dawało im wygraną, fieldgoal dawał wyrównanie i dogrywkę.

Na 108 sekund do końca miała miejsce bardzo kontrowersyjna sytuacja. Obrońca Raiders Charles Woodson rzucił się na quarterbacka Patriots, ten upadając wypuscił piłkę, którą natychmiast nakrył sobą obrońca Raiders Bekiert. Sędziowie jednak po długich dywagacjach i kilkuminutowym przeglądzie zapisu video orzekli niekompletne zagranie, doprowadzając do furii trenera Jeźdźców Jona Grudena. Werdykt sędziow podłamał Jeźdźców.

W rezultacie Patriots dotarli z piłką aż na 45 jard i ich kicker Adam Vinatieri na 29 sekund do końca wyrównał.

Gdy zostało 20 sekund, nie wiedzieć czemu Raiders zrezygnowali, decydując się na dogrywkę. To był błąd trenera Grudena, który kosztował go drogo. Mając 20 sekund i piłkę na 40-stym jardzie swojej połowy, Gannon i reszta mogli przebyć w ciągu tak krótkiego czasu 20 lub 30 jardów potrzebne do tego, aby Janikowski mógł kopnąć z daleka decydujacy fieldgoal. Decyzję tą Gruden będzie jeszcze długo rozpamiętywał.

W dogrywce piłkę wylosowali Patriots, a ich quarterback Brady kapitalnie podawał, zaprowadziło to gospodarzy aż na 28 jard Raiders. Stadion Foxboro szalał, na stojąco tłumy fanów oglądały dogrywkę. Po dziewięciu minutach dogrywki, Patriots decydując się wreszcie na fieldgoal. Na stadionowej tablicy jeszcze przed kopnięciem Adama Vinatieri było już 16-13 dla gospodarzy.

Kopacz Patriots z 23-ech jardów nie mógł się pomylić, jego celny strzał dał awans ekipie New England i to oni zagrają o mistrzostwo konferencji AFC, a Raiders będąc o krok od wygranej muszą się pogodzić z zakończeniem sezonu.

Sebastian Janikowski w sobotni wieczór bezbłędnie wykonał co do niego należało, nie może mieć sobie nic do zarzucenia. W pięknym stylu zdobył 7 punktów, także jego wykopy były dalekie, aż szkoda,że kończy sezon w takiej formie.

Po meczu wypowiedzi graczy Oakland krążyły wokół dyskusyjnej decyzji sędziów - W lidze nie lubią właściciela Raiders Ala Davisa - mówił Tim Brown stąd jeżeli jest jakaś sytuacja gdzie sędziowie mogą gwizdąć przeciwko nam robią to bez skrupółów, tak samo było dzisiaj. Rownież tydzień temu dostaliśmy dwa razy karę po 15 jardów nie wiadomo za co.

Ten, który przewrocił quarterbacka Patriots, Charles Woodson nie owijał w bawełnę, nie wszystkie jego słowa nadają się do publikacji - Sędziowie okradli nas ze zwycięstwa. To jest skandal, my męczymy się cały sezon, trenujemy jak wariaci, a w meczu taki sędzia zawsze widzi nas winnych i dyktuje wszystkie dyskusyjne werdykty przeciwko nam. Może się odechcieć grać przy takich sędziach.

Trener Raiders Jon Gruden też nie krył goryczy - Nie mogę komentować decyzji arbitrów, nie wiem jak oni to widzieli. Jestem dumny z mojego zespołu, dziś Patriots grali bardzo dobrze, obie drużyny radziły sobie w trudnych warunkach atmosferycznych. Chylę czoła przed Patriots, mimo że przez 3 kwarty kontrolowaliśmy grę, oni wygrali. Zrobili dziś dokładnie tyle, ile potrzeba było do wygranej.

Drużyna Raiders wiadomo, że zmieni się w przyszłym sezonie. Odejście zapowiedział czołowy guard NFL Steve Wisniewski, który chyba nie tak wyobrażał sobie rozstanie z Oakland po 13 latach gry dla srebrnoczarnych.

W drugim sobotnim meczu fazy play-off NFL na Soldier Field w Chicago, Bears ulegli Filadelfi Eagles 19 - 33 i to Orly zagrają w finale konferencji NFC.

Chris Reiko, USA INTERIA.PL

Divisional Playoffs

Sobota, 19 stycznia

Chicago Bears - Philadelphia Eagles 19-33

New England Patriots - Oakland Raiders 16-13 (dogr.)

Niedziela, 20 stycznia

Pittsburgh Steelers - Baltimore Ravens 27-10

St. Louis Rams - Green Bay Packers 45-17

Conference Championships

Niedziela, 27 stycznia

Finał NFC

St. Louis Rams - Philadelphia Eagles

Finał AFC

Pittsburgh Steelers - New England Patriots

Super Bowl

Niedziela, 3 lutego

w New Orleans

Mistrz AFC - Mistrz NFC

Pro Bowl

Sobota, 9 lutego

w Honolulu

AFC - NFC

Dowiedz się więcej na temat: awans | bramki | sędziowie | porażka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama