"Polski sport straci ok. 40-50 mln zł rocznie"

Przygotowywana ustawa dotycząca walki z hazardem uderzy w sport - podał "Przegląd Sportowy". "Jeśli ustawa przejdzie w takiej formie, polski sport straci ok. 40-50 mln zł rocznie" - szacuje Jacek Masiota, członek zarządu PZPN.

Wkrótce zakłady bukmacherskie w Internecie mają być nielegalne, a to znaczy że kluby stracą sponsorów.

Reklama

Rząd premiera Donalda Tuska reagując na aferę hazardową wylewa dziecko z kąpielą, bo zrównuje gry hazardowe z zakładami sportowymi. Tymczasem branża bukmacherska jest znana z tego, że inwestuje w sport na całym świecie.

W piłkarskiej ekstraklasie umowy z firmami bukmacherskimi mają m.in. dwa czołowe kluby: Lech Poznań (BetClick) i Wisła Kraków (Bet-at-home). Wpływy od tych firm stanowią ok. 7-10 procent budżetu obu klubów. Firma bukmacherska Unibet jest sponsorem tytularnym rozgrywek I ligi. Za dwuletnią umowę zapłaciła 15 mln zł. Kwota ta dzielona jest po równo między wszystkie 18 zespołów. Nawet piłkarska reprezentacja korzysta ze wsparcia bukmacherów otrzymując 2 mln zł rocznie od firmy Expect. Z kolei bwin sponsorowała rozgrywane niedawno w Polsce mistrzostwa Europy w koszykówce.

Zlikwidowanie hazardu internetowego nie wydaje się realne. Obostrzenia prawne mogą jedynie spowodować, że zejdzie do "podziemia". W najlepsze będzie funkcjonował nadal, ale budżety klubów czy całych związków sportowych nie będą mogły liczyć na pieniądze od firm bukmacherskich.

Jednak zmiany, tak niekorzystne dla klubów, mogą w ogólne nie wejść w życie, bo firmy bukmacherskie mają bardzo poważny argument - nowe prawo, nad którym pracuje rząd, jest niezgodne z prawem europejskim.

Dowiedz się więcej na temat: sporty | sport

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje