"Polski" atak rozbił Szwedów!

Niemcy ze spokojem mogą oczekiwać ćwierćfinału piłkarskich MŚ 2006. Podopieczni Juergena Klinsmanna w znakomitym stylu pokonali w 1/8 finału Szwecję 2:0, a zachwyceni grą swoich pupili kibice w Monachium z satysfakcją skandowali "Wir fahren nach Berlin!".

O zasłużonym zwycięstwie gospodarzy mundialu zadecydował już pierwszy kwadrans spotkania i kapitalna współpraca duetu napastników Miroslav Klose - Lukas Podolski.

Reklama

Ten urodzony w Opolu wyśmienicie asystował, a ten urodzony w Gliwicach dwukrotnie (w 4. i 12. minucie) skierował piłkę do bramki rywali.

Niemcy byli bliscy strzelenia kolejnych goli, jednak w kilku sytuacjach ekipę Szwecji ratował dobrze interweniujący Andreas Isaksson, a po uderzeniach z dystansu Ballacka czy Schneidera golkiperowi "Trzech Koron" z pomocą przyszedł słupek.

Szwedzi, którzy po czerwonej kartce Teddy Lucica już od 35. minuty grali w osłabieniu, w niczym nie przypominali drużyny, która w grupowym starciu z Anglikami stworzyła niepowtarzalne widowisko. Dodatkowo, sześć minut po przerwie rzutu karnego nie wykorzystał Henrik Larsson, a kolejny fatalny występ zaliczył Zlatan Ibrahimovic.

Zobacz OPIS meczu

oraz

GALERIĘ zdjęć

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama