Polscy pływacy w paszczy lwa

Nie w Nowej Zelandii, ale w Brisbane w Australii polscy pływacy będą przygotowywać się do mistrzostw świata w Melbourne. Brisbane to rodzinne miasto Jessiki Schipper - głównej rywalki Otylii Jędrzejczak - rekordzistki świata na 200 m motylkiem .

Od kilku miesięcy nasza ekipa miała w Nowej Zelandii zarezerwowany hotel i basen. Ale w ostatniej chwili skrócono godziny korzystania z obiektu. Tego nie można było zaakceptować. Najlepsze warunki znaleziono w paszczy lwa.

Reklama

Brisbane to miasto nie tylko Schipper, ale i Susan O'Neill, mistrzyni olimpijskiej z na 200 m st. motylkowym z 2000 r., której Jędrzejczak odebrała rekord świata. To miasto, w którym wychowało się kilkunastu innych rekordzistów świata. Pływacy ze stolicy stanu Queensland zdobyli 49 medali olimpijskich. Polacy mają dotąd w dorobku sześć, z czego połowę Jędrzejczak.

Biało-czerwoni w Brisbane będą już 5 marca. "Na szczęście to rozległe miasto, w którym można się schować przed wścibskimi oczami. Znaleźliśmy ośrodek pływacki na obrzeżach metropolii. Nie będzie tam tak łatwo dotrzeć" - zapewnił w "Dzienniku" prezes związku Krzysztof Usielski. Otylia ze spokojem przyjęła informację o tym, że zgrupowanie będzie Australii. Często powtarza, że to wspaniały kraj i dobrze się w nim czuje, a nawet mogłaby w nim mieszkać.

Zadowolony ze zmiany miejsca jest także mistrz świata na 200 m stylem motylkowym Paweł Korzeniowski. "W Brisbane jest podobny klimat do tego, jaki panuje w Melbourne, a to jest ważne w ostatnim okresie przygotowań. A to, że ktoś może się interesować jak trenuję, zupełnie mi nie przeszkadza. Może się najwyżej wystraszyć" - powiedział zrelaksowany.

INTERIA.PL/Dziennik
Dowiedz się więcej na temat: lwy | Lwów | Melbourne | jędrzejczak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje