Poliglota filarem "Helwetów"

Arsene Wenger, szkoleniowiec Arsenalu, do kadry "Kanonierów" wybiera naprawdę wyjątkowych piłkarzy. Philippe Senderos jest tego najlepszych przykładem.

Urodzony 14 lutego 1985 syn Serbki i Hiszpana, chociaż posturą (prawie 90 kg przy 190 cm wzrostu) i wyglądem przypomina ulicznego rzezimieszka, to jednak jest bardzo utalentowanym i inteligentnym zawodnikiem.

Reklama

Porozumiewa się z łatwością w pięciu językach, a pod opiekę Wengera trafił jako osiemnastoletni wychowanek Servette Genewa. "Kanonierzy" zapłacili za niego 2,5 miliona funtów i czas pokazał, że nie były to zmarnowane pieniądze. W barwach Arsenalu zadebiutował 27 października 2004 w spotkaniu przeciwko Manchester City, zakończony zwycięstwem "Kanonierów" 2:1.

Pół roku później, 26 marca 2005 na Stade de France, po raz pierwszy założył reprezentacyjną koszulkę "Helwetów". Szwajcarzy sprawili wtedy sporą niespodziankę, bezbramkowo remisując w twierdzy "Tricolores" w trakcie eliminacji MŚ 2006. Senderos w debiucie zaliczył pełne 90 minut i mocno dał się we znaki takim asom jak David Trezeguet czy Sylvain Wiltord.

W narodowej kadrze rozegrał już w sumie 27 spotkań, w których strzelił 3 gole. Jednego wbił Koreańczykom podczas ostatniego mundialu w Niemczech. Na tym turnieju wystąpił w trzech grupowych pojedynkach Szwajcarów, którzy wygrali swoją grupę (m.in. z Francją), ale w 1/8 finału, już bez kontuzjowanego obrońcy Arsenalu, ulegli po rzutach karnych Ukrainie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje