Pogromca Najmana murem za Pudzianowskim

Andrzej Wawrzyk w kwietniu ubiegłego roku znokautował Marcina Najmana, zdobywając tytuł mistrza Polski wagi ciężkiej. W zbliżającym się pojedynku Najmana z Mariuszem Pudzianowskim stawia na zwycięstwo popularnego siłacza.

Najman zmierzy się w "Pudzianem" 11 grudnia na warszawskim Torwarze. Walka odbędzie się w formule MMA. - Wydaje mi się, że powinien wygrać Mariusz - mówi Wawrzyk w rozmowie z serwisem Bokser.org. - Nie widzę w ogóle Najmana w parterze z Mariuszem - dodaje.

Reklama

Pogromca Najmana przyznaje, że jego niedawny rywal nie ma odpowiedniego ciosu, którym mógłby powalić silnego jak tur Pudzianowskiego. - On nie ma czym uderzyć, bije raczej delikatnie. Jeśli chciałby przewrócić Mariusza, musiałby trafić idealnie czysto na brodę, bo do prawdziwego ciosu z wagi ciężkiej to mu bardzo daleko - zdradza Wawrzyk.

Jedyną szansę na zwycięstwo pięściarza Wawrzyk upatruje w ogromnej masie "Pudziana". Jego zdaniem zawodnik o tak dużych gabarytach musi mieć wręcz idealną wydolność, by wytrzymać na ringu więcej niż kilka minut. - Z tym nie będzie problemu. Jestem urodzony do sportów walki. Mam do tego idealne predyspozycje - podkreśla Pudzianowski.

Walka "Pudziana" z "El Testosteronem" będzie głównym wydarzeniem 12. edycji Konfrontacji Sztuk Walki, która odbędzie się za miesiąc w Warszawie.

ZOBACZ JAK WAWRZYK ZNOKAUTOWAŁ NAJMANA:

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Wawrzyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL