Podolski: Argentyna nie jest dużo silniejsza od nas

Tworzą duet marzeń. O kim mowa? O napastnikach reprezentacji Niemiec Lukasie Podolskim i Miroslavie Klose, którzy podczas piłkarskich mistrzostw świata zdobyli w sumie już siedem bramek.

"Jeszcze przed tygodniem wszystko wyglądało inaczej. Gramy dobrze, ale po jedynym meczu nie można nazwać nas duetem marzeń. To będzie możliwe, gdy pokażemy klasę w meczu z Argentyną" - powiedział "Poldi", cytowany przez "Dziennik".

Reklama

Klose bardzo dobrze spisał się w fazie grupowej niemieckiej imprezy, w której strzelił cztery gole. Obaj świetnie zagrali w meczu 1/8 finału ze Szwecją wygranym 2:0. Napastnik Werderu Brema podawał, a Podolski strzelał, zdobywając oba gole, choć pierwszy to bardziej samobójcze trafienie Teddy'ego Lucicia.

Teraz Niemcy czeka jednak ćwierćfinał, w którym ich przeciwnikiem będzie Argentyna. "Do tej pory rozgrywali świetne mecze. Ta drużyna ciągle jest jednym z faworytów mistrzostw świata. Jestem jednak przekonany, że możemy z nimi walczyć jak równy z równym. Nie są dużo silniejsi od nas" - powiedział Podolski.

Czego spodziewa się po piątkowym rywalu. "To piłkarze, którzy wiele potrafią. Ale ja wolę grać przeciwko silnym drużynom niż słabym, które bronią się prawie całym zespołem" - dodał.

INTERIA.PL/Dziennik
Dowiedz się więcej na temat: The Dumplings | Miroslav Klose | Argentyna | podolski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje