Po wypadku Majdic trasę uznano za bezpieczną

Komitet Organizacyjny 21.Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver (VANOC) odrzucił protest Słowenii po wypadku biegaczki Petry Majdic, która dotkliwie poturbowła się po wypadnięciu z trasy na rozgrzewce przed rywalizacją w sprincie.

"Trasę wizytowali sędziowie, trenerzy, delegaci techniczni Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) i gospodarze. Nie dopatrzono się uchybień, uznając ją za bezpieczną. Na wszelki wypadek wyrównaliśmy zakręt zaokrąglając go" - powiedział wiceszef VANOC ds. sportowych, Tim Gaida.

Reklama

Kierownictwo reprezentacji Słowenii zarzuciło organizatorom igrzysk niedołożenie należytych starań, w wyniku których trasa biegu kobiet była niebezpieczna. Petra Majdic na jednym z zakrętów nie zdążyła wyhamować i zjechała z trasy do głębokiego rowu. Doznała dotkliwych stłuczeń wewnętrznych m.in. złamania żeber i uszkodzenia płuc. Mimo wypadku, w którym złamała narty i kijki, stanęła na starcie sprintu i zajęła w nim trzecie miejsce, za Norweżką Marit Bjoergen i Justyną Kowalczyk.

Obrażenia były jednak na tyle poważne, że Słowenka po sprincie wycofała się z igrzysk.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: wypadek | trasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje