Po meczu Zepter - Ulker: Dobry wynik, dobra gra

Koszykarze Zeptera Idea Ślask Wrocław pokonali po świetnej grze mistrza Turcji Ulkera Stambuł, choć tak naprawdę niewielu liczyło na pokonanie tak utytułowanego rywala.

- Zagraliśmy świetnie pod każdym względem - twierdzili szkoleniowcy i prezes Zeptera.

Reklama

Dobrze, że połączenie tych dwóch okoliczności nastąpiło w spotkaniu 7. kolejki Suproligi, ale trzeba od razu dodać, że taki, a nie inny przebieg wydarzeń na parkiecie nie był przypadkiem.

Kluczem do zwycięstwa Zeptera Idea była wygrana walka na tablicach. 46-26 to wynik tej rywalizacji, mówiący wszystko. Świetnie na "desce' poczynał sobie Harald Jamison (11 zb., 3 przech.), potwierdzając swoją przydatność do ekipy. Zbiórki plus agresywna obrona jeden na jeden umożliwiła wrocławianom wyprowadzanie szybkich ataków i zdobycie 16 punktów, co ważniejsze "łatwych" i umożliwiających wyrobienie sobie przewagi w i odsłonie meczu.. Dla porównania Ulker uzyskał z kontr 8 "oczek", z czego większość już przy znacznej stracie punktowej. Po stronie ekipy Andrieja Urlepa była także przewaga w tzw. drugich szansach w ataku (13-4), także wynikająca, z dobrej gry na tablicy, tym razem atakowanej. Większość z tych szans została zamieniona na punkty, a gdy nawet tak się nie działo, to przy dużej punktowej przewadze pozwalało to "ukraść" sporo cennych sekund.

Szybka gra w ataku, dobre przechodzenie z obrony do ofensywy to kolejny poważny atut Zeptera. Oczywiście wszystkiemu dopomogła bardzo wysoka skuteczność z gry za dwa punkty (58,3 % przy 47 % gości), ale trzeba przyznać, że wrocławianie łatwo znajdowali receptę na obronę gości. Wyjątkiem był jedynie okres gry w IV kwarcie, kiedy to mistrzom Polski nie udało się przez cztery kolejne akcje "rozgryźć" strefy 2-3 ustawionej przez Turków (udało się to dopiero po pięknej asyście Miglinieksa i "paczce" Zielińskiego z góry), co spowodowało zmniejszenie różnicy punktowej.

Dobrze grę Zeptera Idea kontrolowali Raimonds Miglinieks i Robert Kościuk (obaj 11 pkt, 11 as.), a dodając do tego świetną dyspozycję rzutową Macieja Zielińskiego i Dainiusa Adomaitisa (obaj 33 pkt, 3 as) mamy pełny obraz dobrej gry z tyłu w ataku. Co więcej udało się im powstrzymać, nadających ton ekipie ze Stambułu, świetnych obwodowych graczy. Serkan Erdogan, Harun Erdenay i Haluk Yildirim zapisali na swoim koncie łącznie zaledwie 26 pkt, 6 as, wyniki znacznie poniżej ich średniej.

Zepter rozegrał bardzo dobra partię, wykorzystując do maksimum wszystkie swoje atuty. Pokonanie mistrza Turcji jest naprawdę dużym wyczynem i jest powodem do zadowolenia. Powie ktoś: - Ale Ulker zagrał słaby mecz ? To prawda, ale na każdą wygraną składają się zasługi jednej strony i błędy oraz słabości drugiej. A ostatecznie jedyne co się liczy to wynik.

Dowiedz się więcej na temat: idea

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje