Po jednym meczu nie róbmy akcji "Małecki do kadry"

- Nie ma bohaterów, ja nim także nie jestem. Nieważne kto strzela bramki, grunt żeby wygrała cała drużyna. Pokazaliśmy charakter i wolę walki. Mam nadzieję, na Cyprze ktoś inny strzeli gola i awansujemy do fazy grupowej Ligi Mistrzów - nie kryje najlepszy zawodnik meczu Wisła - APOEL Patryk Małecki, który zdobył gola na wagę zwycięstwa.

Tutaj prowadziliśmy relację na żywo - Kliknij i zobacz jej zapis!

Reklama

Po golu strzelonym przez Patryka Małeckiego, kibice domagali się, by Franciszek Smuda zaczął go powoływać do kadry. "Smuda! Co? Małecki!" - krzyczeli.

- Nie róbmy po jednym meczu akcji "Małecki do kadry"! Mam świadomość tego, że trener Smuda nie widzi mnie w kadrze, bo ma lepszych zawodników i już się z tym pogodziłem Szczerze powiem, że nawet nie patrzę na to, kto jest na liście, gdy ogłaszane są powołania do reprezentacji Polski, bo z góry wiem, że swojego nazwiska tam nie znajdę - podsumował "Mały". - Nie pozostaje mi nic innego, jak robić swoje w Wiśle Kraków. Ona jest dla mnie najważniejsza, zawsze oddaje jej serce.

Małecki nie był zaskoczony świetną grą mistrza Cypru. - Już po losowaniu wiedziałem, że APOEL jest bardzo silny i to spotkanie to potwierdziło. To doświadczona, dobra technicznie drużyna, która dobrze operuje piłką, a przez to musieliśmy się sporo nabiegać. Na szczęście rozkręcaliśmy się z minuty na minutę i o tę jedną bramkę byliśmy lepsi - dodał.

- Mecz zaczęliśmy ostrożnie, bo nie wiedzieliśmy, jak APOEL zacznie - czy zaatakuje, czy się cofnie. Od samego początku zaatakowali. Mają bardzo dobrych zawodników, którzy świetnie operują piłką. Mały krok naprzód zrobiliśmy, ale mam świadomość tego, że w drugim meczu będzie jeszcze ciężej, niż w środę, więc musimy się solidnie przygotować. Wierzę w to, że damy radę - nie kryje Patryk, który po bramce zaprezentował koszulkę z wizerunkiem papieża, Jana Pawła II.

- Dostałem ją od mojego kolegi

Patryk nie chciał deklarować, czy gola strzelonego APOEL-owi uzna za najładniejszego w karierze. - Jeśli przejdziemy do Champions League, to pewnie tak będzie, ale na razie nie chcę się nad tym zastanawiać, bo przed nami jest ciężki rewanż, czyli długa droga - zaznaczył. - Ale podobną bramkę lewą nogą strzeliłem w spotkaniu wyjazdowym rundy wiosennej minionego sezonu z Arką Gdynia. Oczywiście cieszę się z tej bramki, ale o wiele bardziej ze zwycięstwa.

Michał Białoński, Kraków

Komplet wyników IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów - Kliknij tutaj!

Zobacz zwycięskiego gola Patryka Małeckiego:

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | małecki | Liga Mistrzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama