Plotki dotarły aż do Afryki

W minionym tygodniu świat obiegła wiadomość o dużym kryzysie finansowym, który dotknął Crvenę Zvezdę Belgrad. Zawodnicy serbskiego klubu żalili się, że zaległości wobec nich sięgają kilku miesięcy, a oni sami środków do życia.

Wśród serii artykułów przedstawiających problem pojawił się też jeden, którego bohaterem był Bernard Parker. Pochodzący z Republiki Południowej Afryki piłkarz z prasy dowiedział się, że on i Mohammed Awal-Issah nie dostali jeszcze żadnych pieniędzy odkąd w styczniu przenieśli się do Belgradu.

Reklama

- Byłem zaskoczony czytając tą historię w internecie. Dzwonili do mnie znajomi z ojczyzny i pytali czy to prawda. Byłem tym bardzo rozczarowany, że plotki z Serbii zaszły tak daleko i ludzie w RPA dowiedzieli się, że nie dostaję wynagrodzenia - przyznał 23-letni snajper. - W klubie traktują mnie tak dobrze, jak nigdzie wcześniej. Moja wypłata nigdy nie została uszczuplona odkąd tu jestem, więc nie mam pojęcia skąd pojawiają się takie informacje - dziwi się Parker.

Młody gracz postanowił wystawić laurkę władzom klubu. - Trafiłem tutaj z marzeniem zaistnienia w Europie i wiem, że Crvena Zvezda będzie dla mnie dobrym punktem wyjścia do zrobienia kariery w Europie. Spotkałem się z miłym przyjęciem zarówno władz klubu, jak i kibiców. Muszę odpłacić za to dobrymi występami - tłumaczy snajper.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Afryka | plotki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama