PLKK: Pewna wygrana Lotosu

Lotos Gdynia nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Super-Pol Tęczy Leszno w 7. kolejce spotkań Ford Germaz Ekstraklasy. Mistrzynie Polski wygrały 81:63, prowadząc pewnie od samego początku spotkania.

- Lotos zdemolował nas w walce pod tablicami. Wyszłyśmy na boisko jak dziewczynki do bicia - słowa trenera Jarosława Krysiewicza i Aleksandry Drzewińskiej najlepiej oddają przebieg meczu pomiędzy Lotosem Gdynia a Super Pol Tęczą Leszno. Mistrzynie Polski z Gdyni wygrały 81:63 dominując od pierwszej minuty, grając ciekawą, pomysłową, dynamiczną i co najważniejsze skuteczną koszykówkę. Gdynianki zdominowały walkę na tablicach wygrywając zbiórki 33:13.

Reklama

Tyle zbiórek, nawet w meczu z Lotosem to nie jest powód do chluby. 13 piłek to zazwyczaj samo wpada w ręce a dziewczyny z Leszna o każdą piłkę musiały się bić. Tak walczący Lotos chciałbym oglądać w każdym pojedynku - mówił po meczu jeden z gdyńskich fanów.

Dobra gra pod koszem, skuteczność z dystansu (54 procent za 2, 52 procent za 3) i twarda defensywa - w tym meczu gdyniankom wychodziło niemal wszystko. Mecz rozpoczął się od trzypunktowego rzutu Shameki Christon. Jak się później okazało Amerykanka dała prawdziwy koncert gry a to co zrobiła między 26 a 28 minutą było tak spektakularne, że brawo biły jej nawet rywalki. Najpierw Amerykanka odpaliła dwie trójki, potem przechwyciła piłkę na swojej połowie i pięknie wykończyła kontrę będąc przy tym faulowana.

Dodatkowy rzut wolny okazał się celny. Za chwilę Christon zupełnie odebrała rywalkom chęć gry popisując się przechwytem pod własnym koszem i po rajdzie przez całe boisko zdobyła swoje kolejne punkty. Było wtedy 65:40 dla Lotosu Gdynia. W całym meczu czarnoskóra skrzydłowa Lotosu zdobyła 25 punktów, trafiła 6 rzutów za trzy punkty a jej skuteczność rzutów z gry sięgnęła 75 procent. Z trybun dało się słyszeć okrzyki "druga Tamika Catchings".

Świetne zawody rozegrała też Paulina Pawlak. 17 punktów na ponad 70 procentowej skuteczności, 6 asyst wystawia gdyńskiej rozgrywającej jak najlepsze świadectwo.

W coraz lepszej formie jest również Emilija Podrug, która nie tylko bardzo dobrze broniła, ale też dobrze współpracowała ze swoimi koleżankami popisując się pięknymi podaniami. Gdyby po tych podaniach piłka zawsze wpadała do kosza to Chorwatka uzbierałaby pewnie z 10 asyst.

W drużynie Super Pol Tęczy Leszno jedynie Aleksandra Drzewińska, Joanna Walich i momentami Joanna Czarnecka próbowały nawiązać walkę z rozpędzonymi mistrzyniami Polski, ale to było zdecydowanie za mało. Lotos Gdynia wygrał wysoko a mecz ten był dobrym treningiem przed inauguracyjnym meczem Euroligi. 28 listopada mistrzynie Polski zagrają w Stambule z miejscowym Fenerbahce.

- Musimy teraz się zregenerować, bo ciężki tydzień przed nami. Trzy dni po meczu w Stambule gramy na wyjeździe z Wisłą Can Pack. Te dwa mecze pokażą nam w jakim miejscu aktualnie jesteśmy. Niewątpliwie zmierzamy we właściwym kierunku, nasza gra jest coraz lepsza, ale jeszcze długa droga przed nami. Jarek Krysiewicz powiedział, że widzi nas w finale, ale ja myślę, że jeszcze za wcześnie na takie dywagacje. Sezon tak naprawdę dopiero się rozpoczął. My chcemy po prostu grać najlepiej jak potrafimy. Dzisiaj wykorzystaliśmy nasze największe atuty I dlatego wygraliśmy - powiedział po meczu trener Lotosu Gdynia Jacek Winnicki.

Lotos Gdynia - Super Pol Tęcza Leszno 81:63 (20:11, 27:17, 19:17, 15:18)

Lotos: Shameka Christon 25, Paulina Pawlak 17, Magdalena Leciejewska 12, Erin Philips 8, Emilija Podrug 8, Ivana Matovic 8, Olivia Tomiałowicz 2, Marta Jujka 1, Claudia Sosnowska 0, Magdalena Kaczmarska 0.

Super Pol Tęcza: Aleksandra Drzewińska 19, Joanna Walich 15, Joanna Czarnecka 11, Magdalena Gawrońska 9, Żaneta Durak 7, Edyta Krysiewicz 2, Barbara Głocka 0, Barbara Kaszewska 0, Marta Gajewska 0.

Informacja prasowa
Dowiedz się więcej na temat: wygraj | procent | Leszno | wygrana | Gdynia | PLKK | lotos

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje