Plaga kontuzji w Anderlechcie trwa

Pech nie opuszcza piłkarzy Anderlechtu Bruksela. Po urazach Marcina Wasilewskiego i Jana Polaka w ligowym meczu ze Standardem, teraz poważnej kontuzji doznał kolejny gracz. Cheikhou Kouyate w spotkaniu z AA Gent złamał nos i nie zagra przez sześć tygodni.

19-letni pomocnik "Fiołków" miał wyjątkowego pecha. Senegalczyk dziesięć minut przed końcem meczu wpadł na piłkarz Marko Sulera i momentalnie upadł na boisko. Wstał, ale musiał opuścić plac gry. Okazało się, że doznał złamania nosa. W jego miejsce na murawie pojawił się Bakary Sare.

Reklama

Pierwsze prognozy lekarskie mówią o sześciotygodniowej przerwie od futbolu. To duża strata dla drużyny, bo Kouyate to trzeci piłkarz Anderlechtu w ostatnim czasie, który doznał poważnego urazu. Wcześniej w meczu ze Standardem Liege Marcin Wasilewski złamał nogę po brutalnym wejściu Axela Witsela, a Jan Polak zerwał więzadła w kolanie.

Dowiedz się więcej na temat: kontuzje | Jan Polak | plaga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje