"Pingwiny" lepsze od "Rekinów"

Ubiegłoroczni finaliści rozgrywek o Puchar Stanleya hokeiści Pittsburgh Penguins pokonali u siebie 2:1 San Jose Sharks, liderów Konferencji Zachodniej. Po trzech tercjach i dogrywce był remis, a jedynego gola w trzech seriach rzutów karnych zdobył kapitan "Pingwinów" Sydney Crosby.

Bramkarz Sharks Brian Boucher obronił karne wykonywane przez Petra Sykorę i Jewgienija Małkina, lidera klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników ligi. W zespole z San Jose Joe Pavelski i Dan Boyle zostali powstrzymani przez Marca-Andre Fleury'ego, a Milan Michalek oddał niecelny strzał.

Reklama

W ciągu 65 minut gry Fleury udanie interweniował 36 razy, a pokonał go tylko Pavelski, który doprowadził do dogrywki na osiem minut i 53 sekundy przed końcem trzeciej tercji. Wcześniej Penguins prowadzili 1:0 po golu Billa Thomasa (w 39. minucie).

"Pokonanie jednego z dwóch najlepszych teamów w lidze, to zawsze miłe wydarzenie i nasze największe zwycięstw w sezonie. Wierzę, że po nim znów zaczniemy się wspinać w górę tabeli naszej konferencji" - powiedział bramkarz zespołu z Pittsburgha, który traci jeden punkt do ósmych na Wschodzie Florida Panthers.

Osiem najlepszych zespołów z każdej konferencji wystąpi w fazie play off, w której walka toczy się o Puchar Stanleya.

Również rzutami karnymi zakończył się mecz w nowojorskiej Madison Square Garden, gdzie zespół Rangers pokonał 5:4 Washington Capitals. Zwycięstwo gospodarzom zapewnił Ryan Callahan w czwartej serii, w której strzał Brooksa Laicha obronił Henrik Lundqvist.

Wcześniej gole dla Rangers zdobyli: Ryan Callahan (8.), Lauri Korpikoski (29.), Markus Naslund (32.) i Paul Mara (37.).

Natomiast w zespole Capitals na listę strzelców wpisali się: Tomas Fleischmann (11.) i Eric Fehr (19.) oraz dwukrotnie Mike Green (31. i 40.), który zapisał na swoim koncie trafienia w siódmym meczu z rzędu. Wyrównał w ten sposób rekord wśród obrońców NHL należący od sezonu 1983-84 do Mike'a O'Connella z Boston Bruins.

W Dallas miejscowi Stars przegrali 0:1 Phoenix Coyotes. W barwach "Kojotów" ósmy raz w NHL zszedł z lodu jako niepokonany bramkarz Ilia Bryzgałow. W tym sezonie nie stracił gola już po raz trzeci, w tym drugi występując przeciwko Stars, a zwycięstwo drużynie gości zapewnił Enver Lisin (23.).

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje