Piłkarska gorączka dotarła na Antarktydę

Gorączka związana z mistrzostwami świata dociera wszędzie, nawet na... Antarktydę. W jednej ze znajdujących się tam stacji będzie się kibicować reprezentacji Australii.

Około tuzina ludzi będzie słuchać transmisji radiowych przez Internet z rozpoczynającego się w piątek turnieju.

Reklama

- Dzisiaj jest łagodnie - tylko minus 10 stopni Celsjusza - powiedział Mark Baker, elektryk ze stacji badawczej Casey, z którym telefonicznie połączył się w czwartek dziennikarz AFP.

- Kilku z nas będzie słuchać transmisji z wszystkich meczów. W bazie mamy trzech czy czterech zagorzałych kibiców, reszta nie jest tak podekscytowana - dodał.

Na Antarktydzie obecnie panuje mroźna zima i w stacji Casey, która znajduje się około 1000 kilometrów od najbliższych ludzkich siedzib, pracuje tylko załoga mająca podtrzymać jej działanie.

Tych ludzi można zakwalifikować do grona najbardziej izolowanych fanów razem z Aborygenami, którzy mecze MŚ będą oglądać Kakadu National Park, gdzie kręcono zdjęcia do filmu "Krokodyl Dundee".

- Część z nas przywiozła ze sobą koszulki reprezentacji Australii, dlatego będziemy zachęcać wszystkich do ich noszenia - mam nadzieję do finału - stwierdził Baker.

AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: słuchać

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje