Piechniczek: Smuda poprawi wyniki reprezentacji

- Po to zaangażowaliśmy trenera Smudę, znając go od A do Z, bo wierzymy, że z nim poprawa wyników jest tylko kwestią czasu - mówi Antoni Piechniczek, który jest przekonany, że Polacy wcale nie zasłużyli na 56. miejsce w rankingu FIFA.

- To, że kluby nie awansowały w rozgrywkach pucharowych to już inna para kaloszy. Uwierzcie mi, że naprawdę nie jest tak źle, jak to wygląda - przekonuje wiceprezes PZPN.

Reklama

- Chciałem zwrócić na jedną rzecz, że prowadzimy bardzo cenną reprezentację U-23. Z takiej kadry wyszli kiedyś Lato, Szymanowski i cała plejada wybitnych piłkarzy, którzy grali potem w 74 na mistrzostwach. Czasy są inne, ale styl pracy może być podobny i my go chcemy przećwiczyć. Parę dni przed meczem kadry Smudy odbędzie się mecz U-23 Polska-Anglia, który z zainteresowaniem będziemy oglądać - zapowiada były trener.

Przypomina też polskim kibicom o tym, że krytykowani ostatnio za słabą grę Polacy wcale nie tak dawno temu potrafili wygrać z Portugalią mającą w składzie takie gwiazdy jak Cristiano Ronaldo.

- To byli ci sami piłkarze, ta sama drużyna. Może jeśli inny trener to poprowadzi, to będzie potrafił wyciągnąć z tych chłopców trochę więcej. Bo 56. miejsce to wcale nie jest odzwierciedlenie stanu naszej piłki - dodaje Piechniczek.

CZYTAJ TEŻ:

Smuda chce Boenischa a może i Acquafreskę

href="http://sport.interia.pl/pilka-nozna/reprezentacja/news/smuda-z-ebim-moge-powolac-szpakowskiego,1392728,377">Smolarek? Równie dobrze można powołać Szpakowskiego!

Smuda tarczą w walce z kryzysem

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja | nozna | Antoni Piechniczek | piechniczek | Franciszek Smuda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje