Piechniczek: Mamy problem

Antoni Piechniczek uważa, że Leo Beenhakker dobrze robi nie zabierając na mistrzostwa Europy Adriana Sikory i Ireneusza Jelenia.

Eksperci od wczoraj debatują nad szeroką kadrą na Euro przedstawioną przez Leo Beenhakkera. Antoni Piechniczek nie zgadza się, że brakuje na tej liście bramkostrzelnego Adriana Sikory i grającego w AJ Auxerre Ireneusza Jelenia. - Dotąd ich nie powoływał - przypomina Piechniczek - Może między nimi a selekcjonerem nie zaiskrzyło. Były trener reprezentacji Polski przywołuje słowa Alexa Fergusona. Swego czasu Sir Alex stwierdził, że jeśli ktoś choćby w 5 procentach nie pasuje do zespołu, to lepiej go sobie odpuścić.

Reklama

Największy kłopot, według Piechniczka, kadra ma obecnie z atakiem i środkiem obrony. - I nie rozwiążemy go ustawieniem taktycznym - uważa. Jego zdaniem nie ma znaczenia, czy reprezentacja będzie grała jednym napastnikiem, czy dwójką z przodu. Kłopot tkwi raczej w jakości graczy, niż w dobieranej taktyce. - Nie mamy napastników klasy Zbyszka Bońka - przypomina Piechniczek.

Były selekcjoner wierzy, że ewentualna decyzja o powołaniu Rogera Guerreiro może zaprocentować. Porównuje go do Emmanuela Olisadebe, który "wygrał" Polsce eliminacje do mistrzostw świata: - Może Roger wygra dla nas Euro? - zastanawia się.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: problem | piechniczek | Antoni Piechniczek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje