Paweł Brożek pod lupą AS Monaco!

Paweł Brożek w meczu z Bełchatowem przełamał serię spotkań bez gola. Po podaniu Andraża Kirma strzelił gola na 2-0. Podczas sobotniego spotkania obserwowali go wysłannicy m.in. AS Monaco!

- Cieszę się, że się przełamałem, ale byłem spokojny, wiedziałem przełamanie złej passy bez strzelonego gola musi nastąpić - powiedział po meczu "Brozio". - To był trudny dla nas mecz, ale się dobrze dla nas ułożył. Czerwona kartka Tomasza Wróbla i wykorzystany rzut karny dały nam spokój w grze.

Reklama

Zobacz wywiad z Pawłem Brożkiem na temat transferu

- Mam nadzieję, że teraz pójdzie już o wiele łatwiej. Zobaczymy, jak będzie za tydzień w Gdyni. Już odpocząłem psychicznie dzięki temu golowi. Wierzę, że kolejne bramki będą padać w następnych spotkaniach.

Brożek, zapytany, czy nie chciał strzelać rzutu karnego odparł: - Gdyby to zależało tylko ode mnie, to strzelałbym tego karnego, ale tych, co mają wykonywać rzuty karne wyznacza trener. A on wyznaczył Arka Głowackiego.

Na meczu z GKS-em Pawła Brożka oglądali wysłannicy kilku klubów, m.in AS Monaco. - Jest coś na rzeczy, ale jeszcze za wcześnie o tym mówić - zamknął temat ewentualnego zagranicznego transferu napastnik Wisły.

WOJT, ŁP, Sosnowiec

Dowiedz się więcej na temat: wysłannicy | Monaco

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje