Patriots nadal w gazie

To nic, że kilka tygodni temu skończyła się rekordowa seria 21 zwycięstw z rzędu New England Patriots. Obrońcy tytułu znów wygrywają - tym razem pokonali w Kansas City tamtejszych Chiefs 27-19.

Zwycięstwo w Monday Night Football oznacza trzecią wygraną z rzędu Patriots, którzy po jedenastu seriach spotkań legitymują się bilansem 9-1. Chiefs (3-7) praktycznie stracili szansę na playoffs.

Reklama

Znów kluczowa okazała się zespołowa gra "Patriotów". Zespołowa nie oznacza oczywiście, że bez lidera. Nim był quarterback Tom Brady, który podał na 315 jardów, tym na przyłożenie do Deiona Brancha. To wystarczyło, by mistrzowie wygrali po raz 24. w ostatnich 25 spotkaniach i po raz trzeci z rzędu.

Patriots wykorzystali nieobecność w szeregach gospodarzy running backa Priesta Holmesa (kontuzja kolana), minimalizując "biegową" grę Chiefs do minimum (64 jardy).

Na nic zdała się więc dobra postawa Trenta Greena. Quarterback ekipy z Kansas City podał na 38 jardów oraz dwa przyłożenia (oba do Eddie'ego Kennisona), obnażając osłabioną drugą linię obrony gości, występującą bez cornerbacków Ty Lawa i Tyrone'a Poole'a.

Umiejętne gospodarowanie czasem przez Patriots w trwającej prawie 4,5 minuty ofensywnej serii zakończonej celnym strzałem z 28 jardów Adama Vinatieriego (27-19) sprawiło, iż podopieczni Dicka Vermeila mogą pożegnać się z myślą o grze w "postseason".

Dowiedz się więcej na temat: Strefa Gazy | city

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje