"Patrioci" zagrają z "Baranami" w Super Bowl !

Sensacyjnie zakończył się finał konferencji AFC w futbolowej lidze NFL. New England Patriots po wyeliminowaniu Oakland Raiders, uporali się w Pittsburghu ze Steelers pokonując ich 24-17

W finale AFC St. Louis Rams pokonali u siebie Philadelphia Eagles 29-24 i to oni w opóźnionym o tydzień, ze względu na 11 września, wielkim finale Super Bowl, zagrają w przyszłą niedziele w Nowym Orleanie z New England Patriots.

Reklama

Bohaterem meczu w Pittsburghu pomiędzy Steelers a Patriots był rezerwowy quarterback New England Drew Bledsoe. Nie grał on w żadnym meczu od 23 września, kiedy to został kontuzjowany w spotkaniu z Jets. W ciągu sezonu zasadniczego oraz w fazie playoff godnie zastępował go Tom Brady i tak było również w niedzielę. Jednak pod koniec pierwszej połowy bezpardonowo atakowany Brady, po jednej z akcji nabawił się kontuzji kolana. Gdy Drew Bledsoe zmienił Brady'ego, Steelers liczyli na serie błędów rezerwowego, ale pomylili się bardzo, bo Patriots byli jeszcze groźniejsi w ofensywie.

- Cały sezon miałem stracony, nie grałem od drugiej kolejki. Rola rezerwowego quarterbacka polega na tym, że mimo że nie gra i nie chce aby coś się stało pierwszemu quarterbackowi, to cały czas musi być gotowy do gry - powiedział po meczu Bledsoe. - Bardzo cieszy mnie wygrana i awans do Super Bowl. Na to grała cała drużyna i w pełni zasłużyliśmy na ten sukces.

Warto również podkreślić wyśmienitą postawę defensywy Patriots oraz zespołu specjalnego (przyłożenia po powrocie po puncie i zablokowanym field goalu).

W finale konferencji NFC w St.Louis miejscowi Rams juz przed meczem wydawali się murowanym faworytem w meczu z Philadelphia Eagles. Rams wprawdzie wygrali 29-24, ale jeszcze na 3 sekundy przed końcem nie mogli być pewni zwycięstwa. Skazywani na porażkę gracze z Filadelfi zasłużyli na wielkie brawa, pokazując wielką wolę walki i świetne przygotowanie taktyczne i fizyczne.

W decydującym momencie meczu, w końcówce czwartej kwarty quarterback "Orłów" Donovan McNabb tak niefortunnie podawał piłkę, że przejeli ja rywale i po raz drugi w ciągu trzech lat Rams zagraja w wielkim finale Super Bowl.

Nikt nie ma wątpliwości, że to co zobaczyli kibice w St.Louis godne było finału. Gratulacje należą się drużynie Rams, z gwiazdami running backiem Marshalem Faulkiem i rozgrywającym Kurtem Warnerem na czele, za bardzo równą grę w ciągu całego sezonu. Faulk pochodzi z Nowego Orleanu gdzie odbędzie się wielki finał ligi. Tam również był liderem drużyny uniwersyteckiej, z awansu cieszył się wiec podwójnie. - Nikt tego nie mógł lepiej napisać ani wyreżyserować - mówił Faulk po meczu. - Zagram przed rodzina i przyjaciółmi. Czego można chcieć więcej niż zagrać w Super Bowl u siebie w domu.

Pokonani w niedziele Eagles. mogli schodzić z boiska z podniesionym czolem. Przegrali po wielkim boju, bo ktoś jednak musiał przegrać.

Chris Reiko, USA INTERIA.PL

Conference Championships

AFC Championship

Pittsburgh Steelers - New England Patriots 17-24

NFC Championship

St. Louis Rams - Philadelphia Eagles 29-24

Super Bowl

Nowy Orlean, niedz., 3 lutego

New England Patriots - St. Louis Rams

Pro Bowl

Honolulu, sob., 9 lutego

AFC - NFC

Dowiedz się więcej na temat: finał | Philadelphia | Super Bowl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje