Paragwaj uratował honor

Piłkarze Trynidadu i Tobago nie sprawili niespodzianki i nie awansowali do 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata.

Podopieczni holenderskiego szkoleniowca Lea Beenhakkera przegrali we wtorkowym meczu z Paragwajem 0:2 i zajęli czwarte miejsce w grupie B.

Reklama

Przed spotkaniem, rozegranym w Kaiserslautern, piłkarze z Karaibów mieli jeszcze szansę na awans do fazy pucharowej, pod warunkiem jednak, że zdobyliby we wtorek trzy punkty.

Tak się jednak nie stało. Zwycięstwo odnieśli zawodnicy z Ameryki Południowej, dzięki czemu nie zajęli ostatniego miejsca w grupie B.

Pierwszy gol tego meczu padł w 25. minucie. Z rzut wolnego dośrodkował Roberto Acuna, piłkę głową podbił Julio dos Santos, a jej lot, zanim trafiła do siatki, zmienił jeszcze Brent Sancho.

Wynik spotkania, w samej końcówce, ustalił Nelson Cuevas, który wykończył akcję rozegraną z Roque'em Santą Cruzem.

Zawodnicy z Trynidadu i Tobago mimo wszystko mogą jednak uznać te finały za udane. W pierwszym meczu nie dali się pokonać Szwecji, remisując 0:0, w drugim przez długie minuty dzielnie stawiali czoła Anglikom, a w trzecim, choć remis nic im nie dawał, do końca walczyli o zdobycie wyrównującej bramki.

Z grupy B do 1/8 finału awansowały Anglia i Szwecja.

Zobacz opis meczu Paragwaj - Trynidad i Tobago

Zobacz wyniki i tabelę grupy B

Zobacz galerię z meczu Paragwaj - Trynidad i Tobago

Dowiedz się więcej na temat: honor | paragwaj

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje