Palermo znów został bohaterem

Martin Palermo, którego gol w ostatniej minucie meczu z Peru dał niedawno zwycięstwo Argentynie 2:1 (a kilka dni później awans do mistrzostw świata), tym razem został bohaterem Boca Juniors.

W spotkaniu odwiecznych rywali z Buenos Aires zapewnił swojemu klubowi wyjazdowy remis z River Plate 1:1.

Reklama

W pierwszej połowie słynnego meczu nazywanego w Argentynie "superclasico" Palermo grał w specjalnej masce, która miała chronić złamany nos. Po przerwie 36-letni napastnik gości zdjął tę osłonę, co - jak się okazało - wpłynęło korzystnie na jego skuteczność. W 63. minucie wykorzystał podanie od byłego piłkarza Barcelony Juana Romana Riquelme i zdobył gola na 1:1. Wcześniej gospodarze prowadzili po strzale Marcelo Gallardo. Obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę - czerwone kartki dla Cristiana Villagry (River Plate) i Julio Cesara Caceresa (Boca). Spotkanie obejrzało 55 tysięcy widzów.

To drugi z rzędu meczu River Plate z Boca Juniors zakończony remisem 1:1. W poprzednim gole zdobywali... ci sami piłkarze. Po dziesięciu kolejkach zawodnicy Boca Juniors zajmują 10. miejsce w tabeli z dorobkiem 15 punktów. River Plate ma osiem punktów mniej.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: US Palermo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje