"Otylia pokazuje lwi pazur"

- W ostatnich dniach nałożyły się duże obciążenia i problemy aklimatyzacyjne, stąd trudno obecnie o wiarygodną ocenę dyspozycji naszych pływaków - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" trener kadry polskich pływaków Paweł Słomiński.

W Brisbane Polacy z Otylią Jędrzejczak na czele szlifują formę przed mistrzostwami świata, które za tydzień rozpoczną się w Melbourne.

Reklama

- Pojawiają się u zawodników bóle barków, mają też poziom zakwaszenia wyższy niż normalnie. Ponadto młodzież trudno przekonać, by ze względu na zmianę czasu zwalczała senność pomiędzy treningami, by uniknąć kłopotów z zasypaniem w nocy - dodał Słomiński.

- Na treningach w Brisbane Otylia pokazuje lwi pazur. Świetnie radzi sobie w basenie także Paulina Barzycka, choć ma pewne kłopoty ze stanem zapalnym w łokciu. Treningi z pełnym obciążeniem, po artroskopii kolana, podjęła Katarzyna Baranowska. Ale przygotowanie fizyczne to nie wszystko, ważna jest także głowa. Dla tych zawodników będzie to wyjątkowy test, bo tylko Otylia i Paweł Korzeniowski startowali wcześniej przed kilkunastotysięczną widownią. Podczas igrzysk w Sydney miejscowa publiczność potrafiła stłamsić nawet amerykańskich pływaków - stwierdził szkoleniowiec kadry.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kadry | otylia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje