Otylia: Myślałam, że dopadnie mnie większa trema

Zakończone w niedzielę mistrzostwa Europy w pływaniu były niezwykle udane dla reprezentantów Polski. W Budapeszcie nasi zawodnicy zdobyli osiem medali, w tym pięć złotych.

Największą gwiazdą polskiej reprezentacji była Otylia Jędrzejczak, która w stolicy Węgier stanęła dwa razy na najwyższym stopniu podium, a wspólnie z koleżankami ze sztafety 4x200 dowolnym wywalczyła srebrny medal.

Reklama

- Jestem bardzo zadowolona z występu w Budapeszcie. Myślałam, że dopadnie mnie większa trema. Dojrzałam do tych startów i myślę, że było to po mnie widać - powiedziała Otylia Jędrzejczak w "Życiu Warszawy".

- Od momentu kiedy wznowiłam treningi, moim celem był dobry występ podczas tych mistrzostw. Udało mi się dobrze i systematycznie przepracować okres przygotowawczy. Myślę, że efekt był widoczny - dodała dwukrotna mistrzyni Europy.

Otylia Jędrzejczak podkreśliła duży wkład w jej sukcesy trenera Pawła Słomińskiego.

- Pracujemy razem od pięciu lat i wiele z moich osiągnięć jest jego zasługą. Między innymi wszystko, co osiągnęłam na tych mistrzostwach. Przed startem każdego wyścigu wspólnie ustalaliśmy taktykę i zawsze płynęłam tak, jak mi zalecał - mówiła polska pływaczka.

Zdaniem Otylii Jędrzejczak, polska reprezentacja jest mocna, ale... - Nie nazywałabym nas potęgą, choć wszyscy spisali się dobrze i czuję dumę z bycia członkiem tej ekipy. Jednak na takich imprezach jak mistrzostwa świata czy Europy nigdy nie można być pewnym wyniku. Na kolejnym czempionacie pojawią się nowi, głodni sukcesów zawodnicy i niekoniecznie musimy wtedy osiągnąć równie wiele - zakończyła Jędrzejczak.

Życie Warszawy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zawodnicy | Otylia Jędrzejczak | jędrzejczak | otylia | trema

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje