Otylia: Kocham szybko pływać

"Jestem szczęśliwa. W 45 minut zdobyłam dwa medale olimpijskie, o których śniłam od lat. Zdobyłam je dla siebie, ale też dla Polski" - powiedziała Otylia Jędrzejczak w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Zdaniem podwójnej wicemistrzyni olimpijskiej, dłuższa przerwa między dwoma finałami, mogłaby sprawić, że na 400 m dowolnym wynik byłby jeszcze lepszy.

Reklama

"Gdyby była dłuższa przerwa między finałami i miałabym dłuższy odpoczynek, to prawdopodobnie poszłoby jeszcze lepiej. Dekoracja po finale na 100 m st. motylkowym zabrała mi bardzo dużo czasu. Gdy wróciłam do szatni i chciałam wziąć masaż, to zobaczyłam, że kończy się finał, który poprzedzał mój wyścig. Zdążyłam tylko włożyć kostium i poszłam na start. Francuzka miała ponad godzinę na odpoczynek między swoim półfinałem na 100 m st. grzbietowym a finałem 400 m kraulem. Ale nie ma co gdybać. Stało się tak, jak się stało."

Już we wtorek Otylia stanie do rywalizacji na 200 metrów delfinem (kwalifikacje).

"Nie pozostaje mi nic innego, jak powalczyć o złoto na 200 metrów. Dzisiaj pokazałam rywalkom, że jestem mocna, więc niech we wtorek i środę uważają na mnie." - odgraża się Polka.

Rzeczpospolita
Dowiedz się więcej na temat: niekochana | przerwa | otylia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje