Optymizm w obozie beniaminka z Rzeszowa

Przed startem do nowego sezonu w obozie PGE Marmy Rzeszów, beniaminka ekstraligi żużlowej, panuje optymizm. Największym atutem drużyny trenera Dariusza Śledzia jest obecność wielokrotnego medalisty mistrzostw świata Australijczyka Jasona Crumpa.

"Chcielibyśmy walczyć o pierwszą czwórkę, ale zdajemy sobie sprawę, że będzie to bardzo trudne" - podkreślił Śledź.

Reklama

"Wiemy, że beniaminkowi zawsze jest trudniej. Pamiętamy to, ponieważ niedawno wchodziliśmy do ekstraligi i łatwo nie było. Teraz też nie będzie łatwo, bo drużyny są mocne, a poziom bardzo wyrównany, a my na nowo musimy uczyć się jazdy po ekstraligowych torach, przypomnieć sobie to, co robiliśmy dwa lata temu. Zawodnicy będą musieli dać z siebie znacznie więcej" - powiedziała prezes rzeszowskiego klubu Marta Półtorak.

W kadrze zespołu, który w tamtym roku pewnie wygrał rywalizację w 1. lidze, nastąpiła praktycznie jedna zmiana, ale za to bardzo istotna - z WTS Wrocław przeszedł Crump.

"Crump miał być liderem naszej drużyny i na pewno nim będzie. To przecież jeden z najlepszych zawodników na świecie, od dziesięć lat zawsze na pudle IMŚ. To także dobry kolega i dobry duch drużyny. Wierzę, że pozostali żużlowcy dostosują się z formą do lidera" - dodała Półtorak.

"Z Wrocławia, gdzie przeżyłem wiele pięknych lat i chwil, pozostaną fantastyczne wspomnienia. Potrzebowałem czegoś nowego, postanowiłem więc zmienić klimat. Zdecydowałem się na Rzeszów. Myślę, że wykorzystamy duży potencjał, który tkwi w naszej drużynie" - powiedział Australijczyk.

Z kadry ubyli Mikael Max, Ludviq Lindgren i Hugh Skidmore. W Rzeszowie udało się pozyskać do współpracy (lub przedłużyć ją) kilka firm. Największym jest PGE Polska Grupa Energetyczna, która jest sponsorem tytularnym.

Kibice znad Wisłoka mają trochę obaw, jak mająca skromną kadrę ich drużyna, będzie sobie radzić w ekstraligowym towarzystwie. Czy żużlowcy, którzy doskonale spisywali się w 1. lidze, równie udanie zaprezentują się w elicie. Wśród juniorów pewnym punktem drużyny jest Dawid Lampart, pozostała dwójka, to jeszcze niedoświadczeni w bojach młodzieżowcy.

"Jeżeli by się okazało, że potrzebny jest jeszcze nowy zawodnik, to poszukamy go na rynku, choć ci najlepsi są już zajęci" - zapewniła Półtorak.

Na początek team z Rzeszowa zmierzy się na własnym torze z Caelum Stalą Gorzów. To bardzo wymagający rywal dla beniaminka, zwłaszcza, że gospodarze nie będą mogli skorzystać z Anglika Lee Richardsona, który musi "odcierpieć" karę meczu za incydent na torze z Pawłem Miesiącem w ubiegłorocznym spotkaniu 1. ligi z Lokomotivem Daugavpils.

Kadra PGE Marmy Rzeszów:

seniorzy: Jason Crump (Australia), Lee Richardson (W. Brytania), Rafał Okoniewski, Chris Harris (W. Brytania), Ryan Fisher (USA), Maciej Kuciapa.

juniorzy: Dawid Lampart, Łukasz Kret, Kamil Prokop.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: PGE Polska Grupa Energetyczna SA | beniaminek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama