Olbrzym boi się...rodziców

Ogromny (204 cm i 129 kg) francuski judoka Teddy Riner nie obawia się nikogo na macie, jedynie w domu boi się... swych rodziców. Przyznał to zapytany przez dziennikarza Reutersa.

Ta pewność siebie może go zaprowadzić na najwyższy stopień olimpijskiego podium w Pekinie. Zresztą już w ubiegłym roku pokazał, co potrafi, zdobywając tytuł mistrza świata i Europy w kategorii powyżej 100 kg.

Reklama

Wtedy niemal nieznany został najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej w historii judo, bowiem miał tylko 18 lat. Triumfował we wrześniowych MŚ w Rio de Janeiro. Urodzony na Gwadelupie (zamorskim departamencie Francji) stał się sportowym idolem Francuzów, prawdziwym celebrity. Wszyscy liczą, że pójdzie w ślady dwukrotnego mistrza olimpijskiego i czterokrotnego mistrza świata Davida Douilleta.

Muskularny Teddy Riner (zwany oczywiście, szczególnie przez fanki "Teddy Bear" - niedźwiadek) starannie przygotowuje się do igrzysk w Pekinie. "Po sukcesie w Brazylii były wzloty i upadki, ale nauczyłem się, jak sobie radzić ze wszystkim; jak odmawiać zbyt natrętnym mediom, gdy muszę koncentrować się przed startem. Gdy ludzie podchodzą na ulicy, wtedy nie można im mówić - nie, trzeba powiedzieć - dziękuję" - mówi łagodnie Riner.

Nadzwyczaj ruchliwy w dzieciństwie Riner próbował pływania, tenisa, futbolu, a nawet ...nowoczesnego jazzu, zanim uwiodło go judo. Trenował tę dyscyplinę w elitarnym Narodowym Instytucie Sportu pod Paryżem, gdzie trenerzy od koszykówki po boks próbowali przekonać go, by przeszedł do nich. Wszystkie te oferty Riner odrzucił, pozostając wiernym judo, sporcie niezwykle popularnym we Francji. Dał krajowi pierwszy tytuł mistrza świata od czasów Douilleta, tj. od dziesięciu lat, wygrywając bezapelacyjnie w pierwszej rundzie turnieju mistrzowskiego ze sławnym Japończykiem Kosei Inoue.

Riner jest przekonany, że podobnie będzie w sierpniu w Pekinie. By osiągnąć tam sukces postanowił, po konsultacji z trenerem, nie bronić tytułu mistrza Europy w kwietniu w Lizbonie. Chce wygrać w Pekinie. "Wiem, że mogę wygrać, ale też wiem, że mogę przegrać w pierwszej rundzie. Z igrzysk chcę przywieźć medal. Wiem, że czeka mnie wiele walk i że będzie ciężko, a ale wiem, że jestem w stanie mieć medal" - powiedział olbrzym, który mieszka z rodzicami w Paryżu i studiuje techniki... mikrokomputerowe.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: judo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje