Odpowiedź na felieton Pana Krzysztofa Skiby

FAN SPORT WISŁA - biuro managerskie Adama Małysza dementuje nieprawdziwe doniesienia prasowe, w świetle których osoby, którym Adam Małysz powierzył ochronę swych praw, występują przeciwko satyrykom z żądaniem zaprzestania opracowywania i publikowania dowcipów i rysunków satyrycznych, dotyczących osoby tego sportowca.

FAN SPORT WISŁA informuje, że jedynym podmiotem publikującym wydawnictwa o charakterze satyrycznym, do którego skierowano żądanie zaprzestania publikowania tego rodzaju materiałów, było wydawnictwo kierowane przez Pana Szczepana Sadurskiego, które opublikowało w formie książkowej zbiór dowcipów o Adamie Małyszu. Pozbawiony znaczenia dla tej interwencji, był, niesłusznie akcentowany przez niektóre media, fakt czynienia sobie żartów z Adama Małysza, zwłaszcza, że drobne formy typu: "Ile lat ma Małysz? -Tego dokładnie nie wiadomo, ale czasami skacze z mamuciej skoczni.", o ile z pewnością dotyczą Adama Małysza, to niekoniecznie zasługują na miano żartów.

Reklama

FAN SPORT WISŁA wyjaśnia, że podstawą roszczeń kierowanych do wydawnictwa Pana Szczepana Sadurskiego, jest wyłącznie okoliczność, iż wydawca ten, bez zgody Adama Małysza, wykorzystał jego osobę (nazwisko), dla realizacji własnych celów komercyjnych. Oczywistym bowiem jest, że postać Adama Małysza, w okresie powszechnej "Małyszomanii" sama w sobie powoduje zainteresowanie produktem związanym z jego osobą. Również lektura książeczek pozostawia wrażenie, że Wydawcy publikującemu zbiór dowcipów o Małyszu, chodziło nie tyle o dowcipy, co o Małysza. Co ciekawe, Wydawca ten wystąpił jednocześnie wobec niektórych portali internetowych z żądaniami finansowymi, opartymi na autorstwie niektórych żartów dotyczących Adama Małysza, zamieszczonych na stronach tych portali.

OŚWIADCZENIE

Biuro menadżerskie Adama Małysza "Fan Sport Wisła" Sp. z o.o. w Wiśle - Przedstawicielstwo Edi Federer Sportmarketing oświadcza, że jest upoważnione do podejmowania wszelkich działań zmierzających do ochrony dóbr osobistych Adama Małysza na terenie Polski, w tym w szczególności zmierzających do zapobieżenia, komercyjnego wykorzystywania przez osoby nieuprawnione Jego wizerunku, imienia i nazwiska. Jednocześnie oświadczamy, że wszelkie kwoty odszkodowań, zadośćuczynień i inne należności, z tytułu naruszenia tych dóbr, służą budowie skoczni narciarskiej w Wiśle i przekazywane są bezpośrednio Fundacji na rzecz Rozwoju Miasta Wisły.

Odpowiedź na felieton Pana Krzysztofa Skiby

Ponieważ redakcja tygodnika Wprost, powołując się na przepis art. 33 ust. 1 pkt. 1 ustawy prawo prasowe odmówiła zamieszczenia mojej odpowiedzi w sprawie felietonu Krzysztofa Skiby pt. "Co komu lata", opublikowanego w numerze Wprost z 10 lutego 2002 r., pozbawiając mnie tym samym możliwości polemiki i odniesienia się poglądów zaprezentowanych przez autora, korzystając z uprzejmości Adama Małysza, który udostępnił mi swoją witrynę internetową, tą drogą odpowiadam Panu Skibie.

Szanowny Panie Skiba

W felietonie "Co komu lata" opublikowanym w tygodniku Wprost z dnia 10 lutego 2002 r. skupił się Pan nad problemem latania, analizując tę kwestię w ujęciu historycznym, społecznym, a nawet, jak się okazało, filozoficznym. Szczególnie dużo uwagi poświęcił Pan mnie, jako przedstawicielowi firmy menedżerskiej Adama Małysza. Na uwagę literata Skiby zasłużyłem sobie, wdając się w spór z niejakim Szczepanem S., znanym, jak twierdzi Pan Skiba, rysownikiem, którego wydawnictwo wydało broszurkę poświęconą w całości dowcipom o Adamie Małyszu. Omawiając wszechstronnie zagadnienie latania, pominął Pan przynajmniej jeden aspekt tego zagadnienia. Zapomniał bowiem literat Skiba, zwany też Gołodupcem (to od czasu, gdy zaprezentował goły tyłek premierowi Buzkowi), że niektórym lata- i to koło d... - prawda i elementarna przyzwoitość.

Gdyby bowiem przed zaangażowaniem się w promocję broszurki Pana Szczepana S. zechciał Pan poznać moje racje i argumenty, dowiedziałby się Pan zapewne, że nie zamierzam nikomu zakazywać, ani też z nikim konsultować dowcipów o Adamie Małyszu, dowiedziałby się Pan ponadto, że sami zamieszczaliśmy krążące w Internecie dowcipy o Małyszu na jego stronach internetowych. Naszą reakcję wywołały dopiero skargi jednego z portali internetowych (utrzymujących strony Adama Małysza), że niejaki Szczepan S. w sposób uporczywy i nachalny domaga się wynagrodzenia za zamieszczenie w Internecie dowcipów o Małyszu będących, jak twierdził, jego autorstwa. Dowiedziałby się Pan również, że opisywanej przez Pana broszurki z dowcipami nie widziałem, ponieważ Pan Szczepan S., pomimo moich próśb, nie zechciał mi jej przysłać, zaś drobne formy, do których autorstwa przyznaje się Pan Szczepan S., są w większości takich lotów, że nie chciałoby mi się nie tylko ich konsultować, ale nawet ich słuchać. (np. Ile lat ma Małysz? Tego dokładnie nie wiadomo, ale czasami skacze z mamuciej skoczni" )

Nasz sprzeciw wzbudziły nie dowcipy, ale fakt i sposób wykorzystywania przez Pana Szczepana S. osoby Adama Małysza do zarabiania pieniędzy. W broszurce nie chodziło bowiem o dowcipy o Małyszu, ale o Małysza na okładce, zaś informacja o interwencji prawników Małysza, stanowiąca, jak się okazało, element kampanii marketingowej broszurki, pojawiła się w portalu Onet.pl zanim jeszcze moi prawnicy dowiedzieli się o Panu Szczepanie S. i jego publikacjach.

Czytając Pański tekst mam nieodparte wrażenie, że i Pan został zaangażowany do działań służących promocji i sprzedaży wydawnictw Pana Szczepana S.

Panie Skiba: Jest Pan jak człowiek renesansu - śpiewak, literat, filozof, a teraz i akwizytor. Felietony, podobnie jak i dowcipy, bywają mądre i głupie. Czy zna Pan najnowszy dowcip o Skibie? Przychodzi Skiba do ZOZ-u (Zakład Opieki Zdrowotnej), a pielęgniarka dokładnie mu się przygląda, wskazuje tabliczkę na drzwiach i mówi: "Akwizytorom wstęp wzbroniony".

Jacek Kisielewski

Prezes Zarządu

Fan Sport Wisła Sp. z o.o.

INTERIA.PL S. A. nie odpowiada za treść niniejszej polemiki, została ona zamieszczona w serwisie na prośbę Adama Małysza

Dowiedz się więcej na temat: Wisła | wprost | biuro | Adam Małysz | Krzysztof Skiba | Krzysztof Skiba | dowcipy | felieton | sport

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje