Nowy trener wyciągnie polską kadrę z dołka?

- Praktycznie zaczynamy pracę od podstaw. To, co było należy oddzielić grubą kreską - zapowiedział nowy trener reprezentacji Polski piłkarek ręcznych Kim Rassmusen. Duńczyk chce połączyć w drużynie młodość z rutyną.

"W moim zespole chcę połączyć siły młodych, utalentowanych zawodniczek z tymi, które już grały w reprezentacji - powiedział Rassmusen. - Bardzo też liczę na satysfakcjonującą obie strony współpracę z klubami. Czeka nas ciężka praca".

Reklama

37-letni trener, wybrany przez Związek Piłki Ręcznej w Polsce z grona 17 kandydatów, ma pracować z "Biało-czerwonymi" co najmniej do 2012 roku. Do współpracy w sztabie szkoleniowym zaprosił znakomitą przed laty zawodniczkę Iwonę Nabożną oraz pracującego od kilkunastu lat w Danii Antoniego Pareckiego, który obecnie zajmuje się szkoleniem bramkarzy młodzieżowej reprezentacji mężczyzn tego kraju.

Rassmusen będzie łączył pracę z reprezentacją Polski z prowadzeniem duńskiego zespołu Roskilde Handball. Zapewnił, że nie będzie mu to przeszkadzać i postara się wynieść polską piłkę ręczną kobiet ze sportowego dołka.

"Będę studiował filmy z meczami reprezentacji z poprzednich lat, a także na bieżąco zapisy wideo ze spotkań ligowych - wyjaśnił. - Wielką rolę będzie tu odgrywać doradztwo pani Iwony. Sam też będę przyjeżdżał, w miarę możliwości jak najczęściej, do Polski, aby na żywo przeanalizować grę potencjalnych kadrowiczek. Nigdy nie bałem się nowych wyzwań i głęboko wierzę, że poprowadzę polską kadrę do wielu sukcesów, bo macie ogromny potencjał".

Duńczyk na razie nie chciał zdradzać nazwisk szczypiornistek, które mogłyby stać się liderkami drużyny. "Za wcześnie jeszcze na podawanie nazwisk. Muszę najpierw poznać się z zawodniczkami i zobaczyć na co je stać" - powiedział.

Kim Rassmusen pochodzi z rodziny ściśle związanej z piłką ręczną: jego ojciec jest prezesem duńskiej federacji, a brat w 2008 roku wraz z drużyną narodową sięgnął po złoty medal mistrzostw Europy.

Nowy selekcjoner najpierw pracował z drużynami młodzieżowymi, następnie przez osiem lat trenował duńskie Lyngby HK. Z tym małym klubem, o niskim budżecie, osiągnął świetne wyniki, przechodząc z nim drogę od 5. do 1. Dywizji. W poprzednim sezonie próbował swoich sił w męskiej piłce ręcznej, prowadząc szwedzki Stavsten IF. Od nowego sezonu będzie szkoleniowcem występujących w duńskiej ekstraklasie piłkarek ręcznych Roskilde Handball.

42-letnia Iwona Nabożna, która w pierwszej reprezentacji rozegrała 200 spotkań, była mile zaskoczona propozycją pracy jako asystentka trenera drużyny narodowej. "Nigdy nawet nie marzyłam, że będę ponownie mogła założyć dres z orzełkiem na piersi" - przyznała brązowa medalistka młodzieżowych mistrzostw świata w 1985 roku, na których została uznana najlepszą skrzydłową turnieju.

Znakomita przed laty zawodniczka z optymizmem wypowiada się o współpracy z Rassmusenem. "Kim imponuje mi żywiołowością, takim młodym spojrzeniem na piłkę ręczną - powiedziała. - Na pewno nowa myśl taktyczno-techniczna jest potrzebna. Od czasu kiedy Dunki zaczęły brylować na parkietach świata ich koncepcja była dla mnie bardzo przekonująca. Podobał mi się ich styl treningu i temperament, mentalność. Może tym sposobem zmienimy coś na lepsze w Polsce".

Rassmusen wraz ze swoją partnerką życiową mieszka w Kopenhadze. Ma dwójkę dzieci, 5-letnią córkę Mię i rocznego syna Pelle.

Pierwszy sprawdzian czeka Duńczyka w dniach 20-26 września, kiedy do Polski zawita reprezentacja Chin, z którą "Biało-czerwone" zmierzą się dwukrotnie (prawdopodobnie w Elblągu i Gdańsku).

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama