Nowitzki wrócił, Dallas wygrywają

Dallas Mavericks wygrali czwarty mecz w sezonie. Znów błysnął fenomen z Niemiec, Dirk Nowitzki.

Podopieczni Dona Nelsona pewnie ograli tym razem w swej American Airlines Arena Charlotte Hornets 110:92, a Nowitzki - powracający do akcji po wyleczeniu skręcenia lewego stawu skokowego - wpakował gościom z Północnej Karoliny 34 punkty i zebrał z tablic 10 piłek.

Reklama

Niemiec ucierpiał podczas feralnego, piątkowego meczu z Toronto Raptors. Nie dość, że ekipa z Teksasu poniosła wówczas jak na razie jedyną porażkę w sezonie, to do tego tylko siedem minut na parkiecie zabawił Nowitzki, który nieszczęśliwie zderzył się z Antonio Davisem.

W meczu z "Szerszeniami" skrzydłowy z Dallas trafił z pola gry aż 13 z 19 rzutów z pola gry, w tym 3 na 5 zza łuku 7,24 m. Nowitzkiego dzielnie wsparł i Michael Finley, który zaaplikował przyjezdnym 31 "oczek". Wśród pokonanych (bilans 2-2) najskuteczniejszym snajperem okazał się Elden Campbell (17 punktów i 10 zbiórek).

Tim Duncan i jego ekipa zadziwiająco łatwo uporali się w swej monumentalnej hali Alamodome z Orlando Magic, pokonując drużynę z Florydy 104:89. Duncan trafił 11 razy na 16 prób, a 17 "oczek" dodał David Robinson. Najlepszy mecz wśród profesjonalistów rozegrał młokos Tony Parker. Ten niespełna 19-latek, najmłodszy w historii gracz NBA, zdobył 8 punktów podczas zrywu gospodarzy w III kwarcie (22:9), który zamienił nikłe, 4-punktowe prowadzenie Spurs na początku drugiej połowy, na bezpieczną przewagę 76:59.

Wśród graczy z Florydy, widocznie wyczerpanych morderczym pojedynkiem z dwoma dogrywkami ze Seattle raptem 24 godziny wcześniej, 20 punktów zdobył Tracy McGrady, ale trafiał z akcji tylko co trzeci rzut (7/21).

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 6 listopada

Dowiedz się więcej na temat: wroc | Niemiec | mecz | "Dallas"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje