Niespodziewana porażka Celtiku, 90 minut Boruca

Nieoczekiwaną wygraną Hearts z Celtikiem zakończyło się jedyne niedzielne spotkanie Szkockiej Premier League. W barwach "The Bhoys" całe spotkanie zagrał Artur Boruc, jednak jego dobra postawa nie wystarczyła, by uchronić jego zespół przed porażką 1:2.

W 11. minucie polski bramkarz obronił groźny strzał Eggerta Jonssona z 20 metrów. Z kolei w 25. minucie odważnym wyjściem z bramki zapobiegł groźnej sytuacji w polu karnym. Celtic prowadził już wtedy jedną bramką.

Reklama

W 21. minucie, po rzucie rożnym, Scott McDonald strzelił głową w słupek, a Georgios Samaras dopełnił formalności. Losy meczu odwróciły się po półgodzinie gry. Gary Caldwell sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Jamiego Mole'a, a "jedenastkę" wykorzystał Michael Stewart.

W 76. minucie drugą bramkę dla gospodarzy strzelił Ismael Bouzid. 10 minut później na placu gry w ekipie Herts pojawił się Dawid Kucharski. Polski obrońca w doliczonym czasie gry zapobiegł dwóm groźnym sytuacjom pod własną bramką. Całe spotkanie z perspektywy ławki rezerwowych oglądał drugi polski bramkarz drużyny z Glasgow, Łukasz Załuska.

Celtic utrzymał drugie miejsce w tabeli, jednak traci już cztery punkty do Glasgow Rangers. "The Gers" rozgromili w sobotę u siebie Motherwell 6:1.

Okazję do zmniejszenia dystansu do lidera podopieczni Tony'ego Mowbraya będą mieli już w najbliższą sobotę. W pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia "The Bhoys" podejmą u siebie Hamilton.

ZOBACZ WYNIKI i TABELĘ SZKOCKICH ROZGRYWEK

Hearts - Celtic 2:1 (1:1)

0:1 Samaras 21

1:1 M. Stewart 32

2:1 Bouzid 76

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Celtic | bramkarz | porażka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje