Niepoważny Kuźba?

Kilka dni temu Marcin Kuźba (na zdjęciu) podpisał kontrakt z Widzewem. Działacze porozumieli się w sprawie transferu definitywnego także z właścicielem karty zawodniczej piłkarza - Waldemarem Kitą.

Wszystkie dokumenty były podpisane, Kuźba był zawodnikiem Widzewa....

Reklama

Piłkarz dotarł do Belgradu gdzie na obozie przebywał łódzki zespół. Zagrał w dwóch sparingach, w pierwszym zagrał słabo, w drugim wręcz przeciwnie. W drodze powrotnej z Jugosławii Kuźba poprosił o pozwolenie na to by mógł wysiąść na Śląsku i pojechać do rodzinnego Zabrza, gdzie chciał spędzić wolny dzień.

Miał się pojawić na dzisiejszym treningu, ale wszystko wskazuje na to, że się nie pojawi, bo piłkarz od wczoraj jest we Francji, na zgrupowaniu....Wisły Kraków!

Jak poinformował krakowski klub, Kuźba będzie dziś trenował z krakowskim zespołem, a jutro zagra w sparingu z Caen. Co robi zawodnik Widzewa na zgrupowaniu Wisły bez zgody zarządu łódzkiego klubu? Zdaniem Waldemara Kity kontrakt jest nieważny, bo klub nie zapłacił pieniędzy na czas.

- Zdarzyła się taka sytuacja, że był ustalony przez pana Waldemara Kitę termin, by Widzew uregulował pewne sprawy. Klub nie dotrzymał terminu. Pan Kita zdecydował, że mam przyjechać do Hawru na zgrupowanie Wisły - powiedział Kuźba. - Widzew nie ma pieniędzy na sfinalizowanie umowy - dodaje Tadeusz Fogiel, licencjonowany menadżer. Z tymi zarzutami nie zgadzają się działacze Widzewa: - W czwartek wysłaliśmy pierwszą ratę, oznacza to, że umowa weszła w życie - twierdzi Andrzej Wojciechowski, wiceprezes Widzewa.

- Zawarliśmy z Marcinem układ i nie interesuje nas fakt, że teraz zjawił się ktoś, kto oferuje być może więcej pieniędzy. Mamy podpisaną umowę, którą chcemy respektować, to samo powinno dotyczyć drugiej strony - powiedział prezes Mirosław Czesny. - Będziemy płacić raty w terminie, który będziemy uważać za stosowny, tak by załatwić wszystkie formalności. Nie będziemy działać na zasadzie, że ktoś chce pieniądze wcześniej czy później ? dodał.

Co jeśli Kuźba zerwie kontrakt? - Na to nie mamy wpływu, że druga strona, bez żadnej zasadnej przyczyny wycofa się z umowy, ale wówczas musi się liczyć z konsekwencjami. Na pewno będziemy dochodzić naszych praw ? zapowiada Czesny. O konsekwencje zerwania kontraktu mogą być surowe. Jeśli faktycznie Widzew wysłał pieniądze, jak mówią działacze, a Kuźba nie wróci do Łodzi, to przy uporze ze strony Widzewa piłkarzowi grozi dwuletnia dyskwalifikacja bez prawa zawieszenia.

Dowiedz się więcej na temat: klub | Widzew | działacze | Marcin Kuźba

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje