Niemcy nie przegrywają w karnych!

Niemcy zagrają w półfinale piłkarskich mistrzostw świata. W piątek gospodarze turnieju pokonali w ćwierćfinale Argentynę 4:2 w rzutach karnych. Po regulaminowym czasie gry i dogrywce było 1:1.

Bohaterem w ekipie naszych zachodnich sąsiadów był bramkarz Jens Lehmann, który w serii "jedenastek" obronił strzały Roberta Ayali i Estebana Cambiasso. Niemcy byli bezbłędni.

Reklama

Po zakończeniu spotkania w Berlinie doszło do przepychanek. Napięcia nie wytrzymali Argentyńczycy, którzy pięściami chcieli się zrewanżować się za porażkę w ćwierćfinale.

Nie można pochwalać zachowania "albicelestes", ale można ich zrozumieć. Prowadzący to spotkanie Słowak Lubos Michel kilka razy podjął kontrowersyjne decyzje, zawsze na korzyść Niemców. Tak jak w drugiej połowie, gdy nie zauważył zagrania ręką w polu karnym gospodarzy, a także nie podyktował rzutu karnego za faul Philippa Lahma na Maksymilianie Rodriguezie.

Ta część meczu zaczęła się jednak po myśli Argentyńczyków. W 49. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Juan Roman Riquelme, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Ayala, który uderzeniem głową pokonał Lehmanna.

Wyrównanie padło na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Z tym, że wtedy w bramce Argentyny stał już Leonardo Franco, który musiał zastąpić Roberta Abbondanzierego. Podstawowy golkiper "albicelestes" urazu nabawił się kilka minut wcześniej po starciu z Miroslavem Klose. I to właśnie ten napastnik doprowadził do remisu. Z lewej strony zacentrował Michael Ballack, piłkę głową zgrał wprowadzony w drugiej połowie Tim Borowski, a futbolówkę do siatki, także głową, skierował Klose.

W dogrywce żadnej ze stron nie udało się już zmienić rezultatu i po raz drugi w tych mistrzostwach byliśmy świadkami karnych. Większą odpornością nerwową wykazali się w nich Niemcy. "Jedenastki" pewnie wykorzystali Oliver Neuville, Ballack, Lukas Podolski i Borowski, ze strony Argentyny do siatki trafili Julio Ricardo Cruz i Rodriguez, a strzały Ayali i Cambiasso obronił Lehmann. Niemcy w historii piłkarskich mistrzostw świata nigdy nie odpadli z turnieju po serii rzutów karnych, a jedynym piłkarzem naszych zachodnich sąsiadów, który spudłował był Stielike w spotkaniu z Francją w 1982 roku.

Z kolei dla Argentyńczyków to pierwszy przypadek w finałach MŚ, że odpadli z turnieju po "jedenastkach".

Zobacz opis meczu Niemcy - Argentyna

Zobacz galerię z meczu Niemcy - Argentyna

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje